Minister broni polskiego mięsa. Nielegalnego uboju nie było, ale weterynarze "łaski nie robią"

Jan Krzysztof Ardanowski, szef resortu rolnictwa, poinformował o wynikach kontroli w polskich rzeźniach. Zapewnił, że przypadki nielegalnego uboju nie potwierdziły się, a jakość mięsa nie budzi zastrzeżeń. Potwierdzają to badania.
Zobacz wideo

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski zapewnił, że polska branża mięsa wołowego jest jedną z najbezpieczniejszych na świecie. Gość "Sygnałów Dnia" w Radiowej Jedynce powiedział, że kontrole przeprowadzone w rzeźniach nie potwierdziły przypadków nielegalnego uboju, do którego doszło w rzeźni pod Ostrowią Mazowiecką.

Minister Ardanowski powiedział, że w zakładach ubojowych stwierdzono tylko błędy administracyjne, na przykład z wypełnianiem dziennika badań przedubojowych i poubojowych. Zaznaczył, że wołowinę przebadano też pod kątem salmonelli i listerii. Szef resortu rolnictwa zaznaczył, że te choroby rzadko występują na wołowinie, ale Czesi przekonywali, że znaleźli salmonellę w polskim mięsie. Minister powiedział , że przebadano 407 partii wołowiny i nie znaleziono bakterii.

Dobrze, że te kontrole się odbyły, bo jeszcze tutaj trzeba było może pewne rzeczy uszczegółowić, lekarzom weterynarii też wytłumaczyć, że tu łaski żadnej nie robią, biorą pieniądze, maja zdecydowanie kontrolować

- stwierdził szef resortu rolnictwa.

Minister Ardanowski zapowiedział też zmiany w Inspekcji Weterynaryjnej i w obowiązkach lekarzy weterynarii. Dwa tysiące nowych etatów ma powstać w Inspekcji, a mięso będzie badane tylko przez państwowych lekarzy.

Czytaj też: Czesi wycofali niektóre z polskich kabanosów. Powód? Zawierały za mało mięsa. Producent ripostuje

Szef resortu rolnictwa powiedział, że produkcja polskiej wołowiny jest rozwijana i ma być jedną z "najciekawszych na świecie". Zaznaczył, że bardzo dużo mięsa przeznacza się na eksport, do tego Polska wprowadza "specjalny, najnowocześniejszy na świecie system znakowania".

Kontrole i zmiany przepisów to pokłosie między innymi wizyty unijnych audytorów na początku lutego bieżącego roku. Miała ona związek z ujawnionym przez reporterów "Superwizjera" TVN procederem nielegalnego uboju bydła na cele spożywcze. Ubój obywał się w nocy, bez nadzoru weterynaryjnego, w rzeźni w Kalinowie nieopodal Ostrowi Mazowieckiej. Audytorzy odwiedzili ubojnie, zakłady przetwórcze oraz inspektoraty weterynarii na północy Mazowsza.

Zobacz wideo