Automatyzacja, fuzje i rosnące wymagania "wyrzuciły" z pracy w rok 3000 bankierów. Będą kolejne zwolnienia

Zatrudnienie w branży bankowej wyraźnie spada. Tylko na przestrzeni ostatniego roku z pracą musiało pożegnać się blisko 3000 osób. Tendencja wynikająca z automatyzacji, fuzji i rosnących wymagań jest nieubłagana - fala zwolnień wydaje się nieuchronna.
Zobacz wideo

Banki w Polsce mogą wkrótce przeprowadzać masowe zwolnienia. Tak wynika z długo i krótkookresowego trendu. Jak odnotowuje "Rzeczpospolita" na przestrzeni ostatnich ośmiu lat pracę w sektorze straciło ponad 15 tys. osób, w ciągu trzech lat o 9,5 tys., a w ciągu ostatniego roku ubyło blisko 3000 bankierów.

Niedawno, jak informowaliśmy, plany przeglądu zatrudnienia ogłosiła grupa Pekao. 950 osób może pożegnać się ze stanowiskiem, kolejne 620 ma mieć zmienione warunki zatrudnienia. W marcu dowiedzieliśmy się z kolei, że do 650 osób zwolni PKO BP. W styczniu Santander  informował, że w jego przypadku zwolnienia będą dotyczyć aż 1400 osób.  Redukcję zatrudnienia - i to aż nawet o 2,2 tys. osób przez dwa lata - zapowiedział już bank BGŻ BNP Paribas. W październiku 2018 r. przejął on wydzieloną część Raiffeisen Polbanku. Wiadomo już też, że w 2019 r. Bank Millennium przejmie Eurobank, więc ryzyko zwolnień i tu jest bardzo duże.

Czytaj też: Ostatnie zwolnienia w bankach to czubek góry lodowej. Znamy przyczyny

Powody zwolnień są na ogół takie same  - bankierów z ich foteli "wyrzucają" fuzje, procesy automatyzacyjne a także ogólny nacisk na branżę związany np. wymogami kapitałowymi i ubezpieczeniami. 

W bankach zmienia się też struktura zatrudnienia. Oddziały fizyczne są zastępowane przez mniejsze placówki, często pozbawione w ogóle obsługi kasowej. Bank coraz bardziej przenosi się do telefonu. Wraz z tym trendem zwiększa się zatrudnienie w bankowych centralach, jednak nie na stanowiskach obsługi klienta. 

Cyfrowa rewolucja nie do uniknięcia

Według British Bankers Association, cytowanego przez PRNews, aktywność konsumentów w wykorzystaniu bankowych kanałów cyfrowych wzrosła między 2012 a 2017 rokiem o rekordowe 354 proc., a odsetek osób wykorzystujących aplikacje mobilne potroił się (wzrost z 21 proc. do 61 proc. ). Banki, chcąc nadal pozostać w grze, muszą przejść przez cyfrową transformację, żeby pozostać atrakcyjnymi dla w pełni cyfrowych klientów. Jak pokazuje przykład banku DBS, taka transformacja jest opłacalna, gdyż klienci cyfrowi generują aż trzykrotnie większe zyski dla banków.

Więcej o: