Brexit. Parlament zmusi rząd do opóźnienia wyjścia z UE. Theresa May szuka poparcia w Berlinie i Paryżu

Ustawa, która zmusza premier Theresę May do przedłużenia artykułu 50. Traktatu o Unii Europejskiej, przeszła przez wszystkie etapy w parlamencie. To ma uchronić Wielką Brytanię przed wyjściem z UE bez umowy, czyli przed tzw. twardym brexitem 12 kwietnia.
Zobacz wideo

Na ten moment Wielka Brytania ma wyjść z Unii Europejskiej w najbliższy piątek, 12 kwietnia, o północy. I jeśli tak się stanie, będzie to tak zwany twardy brexit, bo umowa określająca warunki wyjścia nie została zatwierdzona przez brytyjski parlament. Chce on jednak wykluczyć taki scenariusz, przez wielu uważany za najgorszy z możliwych, bo mógłby odbić się mocno negatywnie na gospodarce.

Brytyjski parlament nie chce twardego brexitu

W poniedziałek Izba Lordów, czyli izba wyższa brytyjskiego parlamentu, przegłosowała projekt ustawy, która zmusza rząd do opóźnienia wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Theresa May oficjalnie poprosi teraz Izbę Gmin o zatwierdzenie prośby, którą już wysłała w liście do Donalda Tuska - chodzi tutaj głównie i aprobatę terminu, premier chce opóźnienia brexitu do 30 czerwca. Debata w tej sprawie ma odbyć się we wtorek.

Oczywiście, to, że brytyjscy posłowie na coś się zgodzą, nie oznacza automatycznie zgody ze strony UE. Opóźnienie brexitu musi zostać zatwierdzone przez 27 państw unijnych. Donald Tusk na 10 kwietnia zwołał nadzwyczajny szczyt w tej sprawie. Theresa May ma tam zawieźć konkretną propozycję tego, co i kiedy Wielka Brytania zrobi, by przełamać brexitowy impas. Tego w każdym razie oczekuje Bruksela.

Theresa May szuka poparcia u Angeli Merkel i Emmanuela Macrona

Na dzień przed szczytem brytyjska premier chce szukać poparcia dla swojej prośby w dwóch europejskich stolicach o znaczącym głosie: w Berlinie i w Paryżu. We wtorek rano spotka się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, potem będzie rozmawiać z francuskim prezydentem Emmanuelem Macronem. W kraju z kolei wciąż trwają rozmowy między rządzącą Partią Konserwatywną a opozycyjną Partią Pracy. Do tego rząd szykuje się już do przeprowadzenia w Wielkiej Brytanii wyborów do Parlamentu Europejskiego. Miałyby się odbyć 23 maja. Będą prawdopodobnie konieczne, jeśli Londyn dostanie zgodę na opóźnienie brexitu.

Zobacz wideo
Więcej o: