Bursztyn Mierzei Wiślanej będzie łatwiejszy do wydobycia? Ministerstwo szykuje zmiany w prawie

Projekt nowelizacji ustawy o prawie górniczym i geologicznym może ułatwić wydobycie jantaru podczas przekopu Mierzei Wiślanej. Jednocześnie utrudnione miałoby być nielegalne pozyskanie tamtejszego bursztynu.
Zobacz wideo

Zgodnie z projektem noweli dostępnym na stronie Rządowego Centrum Legislacji, na listę kopalin objętych własnością górniczą ma trafić bursztyn. To z kolei implikuje konieczność rozpoznania złoża i zmiany w obowiązku koncesyjnym. Celem nowelizacji ustawy o prawie górniczym i geologicznym ma być przeciwdziałanie nielegalnemu wydobywaniu bursztynu.

Jest to kolejna od 2017 r. próba wprowadzenia zmian w prawie dot. wydobycia cennej żywicy. Projekt nowelizacji zakłada ponadto, że zmieni się podmiot udzielający koncesji ws. bursztynu. Nie będzie to, jak dotychczas, starostwo lub marszałek województwa, ale minister właściwy do spraw środowiska. Na skutek proponowanej nowelizacji wzrosłyby także koszty eksploatacyjne wydobycia bursztynu. W tej chwili to prawie 11 zł za kilogram żywicy - po zmianie ustawy 200 zł za kilogram.

Jubilerzy przeciwko nowelizacji

Wyższe będą również kary za nielegalne wydobycie. Co ważne, także kary za nielegalne rozpoznanie złoża bursztynu mają być kilkukrotnie wyższe (obecnie wynoszą 50 tys. zł za każdy km kwadratowy terenu, na którym stwierdzono nielegalną działalność).

Sprzeciw wobec rządowym zmianom zgłaszała m.in. branża jubilerska. Jej zdaniem zmiany miałyby uderzyć głównie w niewielkie rodzinne interesy, choć ułatwiłyby m.in. wydobycie bursztynu podczas przekopu Mierzei Wiślanej, na czym skorzystałby Skarb Państwa.

 

Trudna inwestycja

Wprawdzie złoża bursztynu w miejscu przekopu są mniejsze niż początkowo szacowano i nie sfinansują one projektu Mierzei Wiślanej, to nadal są one warte miliony złotych.

Wartość złóż bursztynu na Mierzei Wiślanej jest liczona raczej w milionach niż dziesiątkach milionów złotych

- stwierdził minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. Szef resortu nie zaprzecza, że Mierzeja Wiślana to inwestycja, która może nie zwrócić się w perspektywie nawet kilku najbliższych dziesięcioleci.

Plotki o gigantycznych pokładach bursztynu, które miałyby sfinansować cały przekop Mierzei Wiślanej pojawiły się jeszcze w 2016 r. Inwestycja ma kosztować 880 mln zł. Dokładne badania nadal trwają.

Zobacz wideo

Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony oceanów i ich mieszkańców. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o: