Programista daleko za ślusarzem. MEN opublikowało listę zawodów najbardziej potrzebnych na rynku pracy

Takie zawody jak pielęgniarka, rehabilitant czy rolnik w ogóle nie znalazły się w czołówce listy MEN. Ślusarz wygrał z programistą, a technik transportu kolejowego znalazł się na ostatniej pozycji.
Zobacz wideo

Minister edukacji ustala prognozę zapotrzebowania na pracowników w zawodach szkolnictwa branżowego na krajowym i wojewódzkim rynku pracy. Tegoroczne zestawienie otwiera zawód automatyk. Na ostatniej 20. pozycji MEN umieściło technika transportu kolejowego. W pierwszej piątce znaleźli się ponadto: elektromechanik, elektronik, elektryk i kierowca mechanik. Ślusarz - na 10. miejscu rankingu - przebił techników związanych z koleją, technika energetyka czy programistę, który znalazł się na przedostatniej pozycji.

Szkolnictwo branżowe

Zawody te, określone jako znaczące dla rozwoju państwa, mogą liczyć na zwiększenie kwot podziału części oświatowej subwencji ogólnej między poszczególne jednostki samorządu terytorialnego na 2020 r. oraz zwiększenie wysokości kwoty dofinansowania kosztów kształcenia pracownika.

Prognoza ta jest ustalana w oparciu o dane Instytutu Badań Edukacyjnych w Warszawie opracowane w szczególności na podstawie statystyki publicznej, w tym na podstawie badania dot. zapotrzebowania rynku pracy na absolwentów szkół prowadzących kształcenie w zawodach szkolnictwa branżowego prowadzonego przez Główny Urząd Statystyczny

- podał Łukasz Trawiński z biura prasowego MEN.

Jak zapewnia resort, w prognozie wykorzystywane są także dane z ZUS w zakresie ubezpieczeń społecznych, dane z systemu informacji oświatowej, a także po zasięgnięciu opinii ministrów właściwych dla zawodów szkolnictwa branżowego.

Pierwsze reakcje

Lista wzbudziła pierwsze reakcje środowisk branżowych i wśród przedsiębiorców.

Ta lista to żart. Nie uwzględnia żadnej prognozy na przyszłość. Wystarczy spojrzeć na województwo łódzkie, gdzie odradza się przemysł odzieżowo-tekstylny

- skomentował w rozmowie z Dziennik.pl Bogusław Słaby z Sektorowej Rady ds. Kompetencji Moda i Innowacyjne Tekstylia.

Dodajmy, że w opublikowanej przez MEN prognozie nie znalazł się ani jeden zawód związany bezpośrednio z tekstyliami czy przemysłem odzieżowym, jak krawcy i krawcowe. Podobnie, jak zawody innych branż, wymieniając choćby stolarzy meblowych i budowlanych, wulkanizatorów, lakierników samochodowych, czy rehabilitantów. Także żaden ze "starych" lub unikatowych zawodów jak zdun czy kaletnik nie znalazły miejsca w prognozach MEN.

One są wymierające, nie dlatego, że nie są potrzebne. Myślę na przykład o zegarmistrzu – polscy fachowcy naprawiają zegary we Francji, czy zdunie. Do wymiany jest mnóstwo pieców w związku z walką ze smogiem, wraca moda na piece kaflowe i kominki

- podsumował Jakub Gontarek, ekspert Konfederacji Lewiatan, cytowany przez Dziennik.pl

Rozchwytywani wg resortu pracy

Przypomnijmy, że z danych resortu pracy wynika, że na koniec ubiegłego roku w rejestrach urzędów pracy znajdowało się o 110,4 tys. osób bezrobotnych mniej niż na koniec 2017 r. Z kolei GUS podaje, że w trzecim kwartale 2018 r. liczba pracujących osiągnęła rekordowo wysoki poziom, tj. ponad 16,6 mln osób.

Wśród branż, które mogą mieć największy problem ze znalezieniem pracowników są budownictwo (m.in. betoniarze, brukarze, cieśle i stolarze budowlani, dekarze i blacharze budowlani), produkcja (robotnicy obróbki drewna i stolarze, spawacze, krawcy i krawcowe oraz pracownicy produkcji odzieży), transport (wg ministerstwa pracy istnieje niedobór kierowców z uprawnieniami do prowadzenia autobusów oraz ciężarówek powyżej 3,5 tony) czy gastronomia (szefowie kuchni, cukiernicy, kucharze i piekarze).

Dodajmy, że prognoza MEN dot. tendencji w okresie 5 lat (tyle, ile zwykle trwa kształcenie branżowe) i ma być co roku aktualizowana.

Zobacz wideo