Ministerstwo nie złożyło wniosku o pieniądze na Krowę Plus. "Trzeba było się naoglądać TVP, żeby w to uwierzyć"

PiS obiecał rolnikom dopłaty. Minimum 100 zł na tucznika i 500 zł na krowę, znane szczerzej jako Krowa Plus i Świnia Plus. To mogło mieć decydujący wpływ na wynik ponad 59 proc. poparcia podczas ostatnich eurowyborów. Obietnicę dotacji promował minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski. Jednak wniosku do KE o dotacje nadal nie złożył.
Zobacz wideo

Na dopłaty musiałaby zezwolić Komisja Europejska w ramach wspólnej polityki rolnej. Potrzebny jest więc uargumentowany i poparty wyliczeniami wniosek. A tego - wbrew dotychczasowym zapowiedziom - minister Ardanowski nie złożył, jak podał serwis Money.pl. Szef resortu deklarował, że do czerwca Bruksela otrzyma stosowną dokumentację.

Ważne żeby wieś wybrała takich przedstawicieli, którzy wiedzą jak dobrze reprezentować ich interesy w Brukseli

- przekonywał przed wyborami do Europarlamentu minister Ardanowski.

Wybory Plus

Obietnice rządu traktowały o konkretnych sumach pieniędzy, a dotacje łatwo było przeliczyć na zysk. Teraz rolnicy z AGROunii najwyraźniej czują się oszukani.

Kolejny raz sprawdziły się nasze słowa. Potrzebne są konkrety, dokumenty, warunki. Jak widać, ta obietnica miała duży wpływ na wybory, szczególnie na mieszkańców wsi, którzy nie są rolnikami, ale mają z nimi związek emocjonalny

- powiedział w rozmowie z Money.pl Michał Kołodziejczak, lider AGROunii. I dodał:

Nie ma sensu dyskutować i słuchać obiecanek, trzeba opierać się na faktach. Cały czas mydlą nam oczy. Trzeba było być naprawdę naiwnym i naoglądać się telewizji publicznej, żeby w to uwierzyć.

Budżet UE jest zaplanowany do końca 2020 r. Rząd może cokolwiek zyskać dla rolników, jeśli uda mu się renegocjować go z Unią. Jeśli to się nie uda, Krowa Plus i Świnia Plus pójdą w odstawkę i będą musiały zaczekać na budżet na lata 2021-2027.

Rolnicy kontra rolnicy

Michał Kołodziejczak, prezes AGROunii, już wcześniej odnosił się krytycznie do planowanych przez PiS dopłat dla hodowców. Mówił o "demagogii i brudnej zagrywce PR-owej". Zwracał uwagę, że na dotacjach skorzysta "promil hodowców". Niedługo później otwarcie zadeklarował, że AGROunia popiera strajk nauczycieli.

Przypomnijmy, że uruchomienie nowego programu przeznaczonego dla rolników obiecał prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas konwencji w Kadzidle koło Ostrołęki. Zapowiedział, że politycy jego partii będą zabiegać w Unii Europejskiej o większe środki dla polskich rolników. Jednym z elementów planu działań w UE będzie zwiększenie udziału Polski w rozdzielanej co siedem lat puli.

Zobacz wideo