Jeden z najbogatszych Polaków jeszcze posiedzi. Sąd przedłużył areszt dla twórcy W Investments

Warszawski sąd zgodził się z wnioskiem prokuratury i przedłużył areszt dla Piotra W., jednego z najbogatszych Polaków, twórcy firmy inwestycyjnej W Investments. Podobna decyzja zapadła wobec sześciu innych osób, które są oskarżane o stworzenie piramidy finansowej.
Zobacz wideo

Piotr W., twórca Domu Maklerskiego W Investments i założyciel funduszy W Investments, spędzi w areszcie kolejne trzy miesiące. Sąd w Warszawie przychylił się bowiem do wniosku łódzkiej prokuratury - donosi Puls Biznesu. 

W. uchodzi za jednego z najbogatszych Polaków - kilka lat temu znajdował się w pierwszej setce milionerów Wprost. Jest absolwentem prestiżowego amerykańskiego uniwersytetu. Jego majątek szacowano - w zależności od okresu - na 140-180 mln zł.

Zdaniem śledczych, twórcy W Investments od początku działali jak w przypadku klasycznej piramidy finansowej - planowali doprowadzenie do upadłości, a następnie wycofanie działalności z rynku finansowego. Wszelkie zyski wypłacali inwestorom nie z zarobionych pieniędzy, a ze środków wpłaconych przez kolejne ofiary wciągnięte do procederu. 

CBA uderza w W Investments

Na trefnych inwestycjach, które nigdy się nie zwróciły, 2000 osób miało stracić łącznie 600 mln zł. Pieniądze ofiar miały przepaść w łańcuszku licznych transakcji zawieranych z cypryjskimi spółkami. Kiedy pokrzywdzeni zorientowali się, że wbrew obietnicom ich środki nie są inwestowane w nieruchomości i grunty było już za późno. Fundusze W. wypłacały inwestorom jedyne ułamek powierzonych pieniędzy. Fundusze przyjmowały wpłaty nie mniejsze niż 40 tys. euro

Czytaj też: Sąd: zatrzymanie byłych urzędników KNF bezzasadne. "Uzasadnienie miażdżące dla prokuratury"

Piotr W. został zatrzymany wraz z kilkunastoma innymi osobami na początku marca przez CBA. Wśród ujętych znajdowali się byli i obecni pracownicy jednego z banków. Wszyscy, po doprowadzeniu do prokuratury, usłyszeli zarzuty oszustwa, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej znacznej wartości oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Wobec osób, które nie trafiły do aresztu sąd zastosował inne środki zapobiegawcze. 

Zobacz wideo