Polska chce kupić F-35 od USA. Trump gratuluje. Major Szczęsny krytykuje: To nieracjonalne

Major rezerwy Arkadiusz Szczęsny do zakupu myśliwców F-35 przez Polskę odnosi się co najmniej krytycznie. Krytykuje nie tylko zakup, ale politykę polskiego sektora obronności jako taką. W rozmowie z Next.Gazeta.pl wyraził zdanie, że planując kontrakty wojskowe, powinniśmy myśleć przede wszystkim o Europie.
Zobacz wideo

Pilot Arkadiusz Szczęsny nie ma wątpliwości, że F-35 to zaawansowane technologicznie maszyny, które zasłużyły na swoją renomę. Problemem nie są jednak zagwozdki techniczne, ale polityka resortu obrony. Major Szczęsny o planie zakupu amerykańskich myśliwców mówi wprost: To nieracjonalne.

W kierunku Europy

Uważam, że powinniśmy kupować w Europie i myśleć o Europie, tu budować wspólną obronność. Zakup myśliwców tu na miejscu niesie ze sobą wiele korzyści. Po pierwsze - łatwiej będzie nam szkolić pilotów. Po drugie - koszty serwisowania maszyn w Europie będą niższe. Choćby z tego względu takie podejście do zakupów wojskowych będzie zarówno bardziej rozsądne, jak tańsze

- argumentuje major Arkadiusz Szczęsny.

Pilot w rozmowie z Next.Gazeta.pl zwrócił ponadto uwagę na inne aspekty związane z modernizacją i rozwojem uzbrojenia armii. Jest zdania, że "Polska - podobnie jak inne kraje Wspólnoty - powinny być skupione na budowaniu stabilnej pozycji obronnej w ramach Unii Europejskiej".

Jestem zdania, że powinniśmy stworzyć w ramach UE silne porozumienie o współpracy, być może wspólny ośrodek szkoleniowy z - przykładowo - czterema europejskimi maszynami, dwoma samolotami szkoleniowymi i dwoma kompatybilnymi z nimi myśliwcami. Oprócz tego wspólny system serwisowania i szkoleń oparty na kilku ośrodkach w Europie. Maszyny te mogłyby latać zarówno w Polsce, jak i przykładowo w Holandii. Albo mówimy o Europie, albo nie

- dodaje pilot.

Major rezerwy odniósł się także do działań polskiego resortu obrony i kondycji rodzimej armii. Zapytany o niepotwierdzane przez MON doniesienia dot. ewentualnego zakupu Herculesów, nie szczędził słów krytyki.

Lobby amerykańskie w branży zbrojeniowej jest silne i to żadna tajemnica. Sytuacja polskiej obronności jest taka a nie inna na skutek działań politycznych. Nasi europejscy sojusznicy obserwują nas i doskonale widzą, co się dzieje. Chcą tę niezdrową sytuację przeczekać, ale to nikomu nie służy, a już na pewno nie obronności

- podsumował major Arkadiusz Szczęsny.

Kolejny głos w sprawie

Podobną opinię w kwestii zakupu amerykańskich F-35 przez Polskę wyraził Tomasz Siemoniak, były szef MON. W wywiadzie dla Gazeta.pl podkreślił, że to świetny sprzęt, ale Polska ma bardziej pilne potrzeby zbrojeniowe. Jego zdaniem priorytetem powinny być "nowoczesne systemy obrony przeciwrakietowej i przeciwlotniczej Patriot". Koszty takich zakupów oznaczają dziesiątki miliardów dolarów, na co zwrócił uwagę Tomasz Siemoniak.

Zobacz wideo

Rząd chce myśliwców

Polska planuje kupić od USA 32 samoloty F-35. 11 czerwca obecny szef MON Mariusz Błaszczak zapoznał się z możliwościami bojowymi tych myśliwców wielozadaniowych. W tym celu odwiedził bazę sił powietrznych Eglin na Florydzie. Jest to główny ośrodek szkoleniowy dla F-35.

Podczas odbywającej się w USA polskiej wizycie dyplomatycznej Donald Trump pogratulował Andrzejowi Dudzie działań na rzecz "wzmocnienia obronności Polski". Nie omieszkał pochwalić myśliwców F-35, które wykonały popis akrobatyczny nad Białym Domem podczas spotkania prezydentów.

Polska zadeklarowała gotowość zakupu 32 samolotów F-35 - takich, jakie widzieliśmy właśnie przelatujące nad Białym Domem. Widzieliśmy znakomity przelot tego niezwykle nowoczesnego samolotu. To jeden z najwspanialszych myśliwców bojowych na świecie

- mówił Donald Trump.

Zobacz wideo