Ceny mieszkań rosną na potęgę. Polacy mogą utonąć w długach przez kredyty

Ostatnie silne wzrosty cen nieruchomości mogą doprowadzić do nadmiernego zadłużania się przez Polaków, ostrzega Komisja Nadzoru Finansowego.
Zobacz wideo

Z raportu "Wyniki badania portfela kredytów mieszkaniowych i konsumpcyjnych gospodarstw domowych według stanu na koniec 2018" wynika, że w ostatnich latach nastąpił duży wzrost średniej wartości kredytu - z 180 tys. zł w styczniu 2013 roku do 267,9 tys. zł w grudniu 2018 r., czyli aż o 48,9 procent.

Przyczyn wzrostu cen należy upatrywać w redukcji stóp procentowych NBP, wzroście kosztów budowy połączonych z dążeniem do maksymalizacji zysku przez deweloperów w warunkach wysokiego popytu oraz rosnące dochody części gospodarstw domowych

- wylicza KNF. Jednocześnie ostrzega, że silne wzrosty cen na rynku nieruchomości mogą doprowadzić do nadmiernego zadłużenia części gospodarstw domowych, jak też do wykluczenia z rynku nieruchomości osób o niskich lub przeciętnych dochodach, których na kupno własnego "M" zwyczajnie nie stać.

Problem z kredytami frankowymi

Pod względem okresu zapadalności kredytów, w Polsce przeważają kredyty o okresie zapadalności do 20 lat, przy czym średnia zapadalność kredytów mierzona liczbą kredytów wynosi około 19 lat., a mierzona wartością kredytów około 11 lat.

W przypadku ryzyka związanego z portfelem kredytów mieszkaniowych szczególne znaczenie ma okres zapadalności kredytów CHF. W związku z tym można stwierdzić, że przy założeniu bieżącego harmonogramu spłaty, średnia zapadalność kredytów CHF mierzona liczbą kredytów wynosi około 18 lat, a mierzona wartością kredytów wynosi około 9 lat

- czytamy w raporcie. KNF zwróciła też uwagę, że od kilku lat liczba i wartość kredytów ze stwierdzoną utratą wartości oraz opóźnionych w spłacie powyżej 30 dni utrzymuje się na względnie stabilnym poziomie.

Więcej o: