Ministerstwo zapewnia, że nie będzie "bykowego". "To jedynie wstępna koncepcja"

"Rzeczpospolita" dotarła do niejawnego dokumentu rządowego, który przewiduje możliwość wprowadzenia w Polsce bykowego - podatku nakładanego na osoby bezdzietne. Przedstawiciele rządu odnieśli się do publikacji.
Zobacz wideo

Według "Rzeczpospolitej", rząd ma na półce projekt, który może zakładać wprowadzenie w Polsce tzw. "bykowego", czyli podatku od osób bezdzietnych. Obłożenie dodatkową daniną osób, które nie posiadają potomstwa miałoby być jednym ze sposobów m.in. uzdrowienia ciężkiej sytuacji na rynku pracy - w 2030 w naszym kraju może bowiem zabraknąć aż cztery miliony pracowników.

Przedstawiciele rządu odnieśli się do porannej publikacji. Zapewniają, że żadnego bykowego - jak na razie - nie będzie. 

Projekt, o którym pisze "Rzeczpospolita" jest jedynie wstępną koncepcją, która zawiera różne propozycje dot. migracji i rynku pracy. Na obecnym etapie minister Elżbieta Witek podjęła decyzję, że nie będą prowadzone jakiekolwiek prace nad pomysłem opodatkowania osób bezdzietnych.

- czytamy w oświadczeniu Ministerstw Spraw Wewnętrznych i Administracji. 

Resort wyjaśnia, że projekt "jest materiałem do dyskusji dla Zespołu do Spraw Migracji. Dopiero gotowy dokument zostanie przekazany do szerokich konsultacji międzyresortowych i społecznych". 

W projekcie, który na razie ma charakter koncepcji, czytamy też, że do Polski nie będą raczej sprowadzani pracownicy z dalekich, często egzotycznych krajów. Zdaniem autorów projektu "w jednolitym narodowościowo polskim społeczeństwie potrzeba zrozumienia i akceptacji cudzoziemców występuje w ograniczonym zakresie".