ZM Henryk Kania szukają dodatkowych pieniędzy. Od 25 do 50 mln zł. Wcześniej banki wypowiedziały firmie umowy

Jedne z bardziej rozpoznawalnych w Polsce zakładów mięsnych próbują wyjść z problemów finansowych. Spółka ZM Henryk Kania właśnie poinformowała, że szuka dodatkowego finansowania w wysokości do 50 mln zł.

Zakłady Mięsne Henryk Kania rozpoczęły proces poszukiwania dodatkowego finansowania kapitału obrotowego w formie pożyczki lub innej uzgodnionej postaci, w kwocie 25-50 mln zł, w celu odtworzenia mocy produkcyjnych w trakcie trwającego postępowania restrukturyzacyjnego - podała spółka w komunikacie.

ZM Henryk Kania szukają pieniędzy

"Wstępne zapytania ofertowe (teasery) zostały skierowane do wybranych inwestorów instytucjonalnych i zostały przygotowane zgodnie z planem pozyskania dodatkowego finansowania zakładającym istotne ograniczenie asortymentu i zwiększenie efektywności kosztowej, opracowanym przez spółkę we współpracy z niezależnym doradcą" - czytamy w komunikacie.

Spółka oczekuje, że w związku ze zmianą produkowanego asortymentu oraz zmniejszeniem wolumenu, będzie mogła istotnie ograniczyć zapasy i poprawić efektywność kosztową. Osiągnięcie docelowego poziomu produkcji powinno nastąpić w ciągu 8 tygodni o dnia udostępnienia finansowania, podano także.

Spółka przewiduje zamknięcie procesu pozyskiwania ofert i wybór podmiotu finansującego do końca lipca 2019 r.

Zawarcie umowy pożyczki będzie wymagało zgody rady wierzycieli spółki oraz zatwierdzenia przez nadzorcę sądowego, zastrzeżono.

Problemy zakładów mięsnych

Na początku czerwca okazało się, że spółka ZM Henryk Kania ma problemy finansowe. Musiała ograniczyć produkcję i złożyła w sądzie wniosek o otwarcie przyspieszonego postępowania restrukturyzacyjnego. Kilka dni później banki wypowiedziały jej umowy.

Zakłady Mięsne Henryk Kania są notowane na rynku głównym warszawskiej giełdy od marca 2012 r. Przychody ze sprzedaży wyniosły 1,14 mld zł w 2018 r.

Więcej o: