Podatek handlowy może wejść w życie już we wrześniu. "Konieczność zabezpieczenia dochodów budżetu"

Podatek handlowy, jeden ze sztandarowych projektów PiS zablokowany przez władze Unii Europejskiej, może być pobierany już od września. Rząd opublikował harmonogram prac, a wprowadzenie nowych przepisów argumentuje koniecznością zabezpieczenia dochodów państwa.
Zobacz wideo

Podatek handlowy, zwany podatkiem od sprzedaży detalicznej, może zacząć obowiązywać we wrześniu. Tak wynika z harmonogramu prac legislacyjnych i programowych rządu. Według projektu, podatek będzie naliczany za okres od 1 września br., jednak obowiązek jego uiszczania może zostać przesunięty - w przypadku złożenia odwołania od wyroku Sądu Unii Europejskiej w sprawie tej daniny.

Projektowane przepisy uzasadnione są koniecznością zabezpieczenia dochodów budżetu państwa.

- czytamy w rządowym dokumencie. 

Nowy projekt ma bezpośredni związek z wyrokiem Sądu Unii Europejskiej z 16 maja 2019 r., dotyczącym złożonych przez Polskę skarg na decyzję Komisji Europejskiej (KE) w sprawie uznania podatku od sprzedaży detalicznej za niezgodny z regułami pomocy publicznej. Zdaniem SUE tego typu danina nie stanowi pomocy państwa, co oznacza nieważność zarówno wstępnej, jak i ostatecznej decyzji KE w sprawie podatku od sprzedaży detalicznej.

Czytaj też: Rząd zapewnia, że podatek handlowy nie uderzy w klientów. Przypominamy, jak było z bankami

Kto będzie płacił podatek handlowy?

Zawieszona ustawa dotyczy firmy, których przychody ze sprzedaży detalicznej wynoszą więcej niż 17 mln zł miesięcznie. Stawki podatku wynoszą: 0,8 proc. dla przychodów do kwoty 17 mln i 1,4 proc. dla przychodów przekraczających ten próg.

Podatek handlowy będą płacić przede wszystkim duże sieci. Według wyliczeń Money z 2016 r. najbardziej obciążony nową daniną miałby być właściciel sieci Biedronka - na podatek handlowy musiałby wyasygnować aż 500 mln zł. Bardziej aktualne wyliczenia są nieco bardziej łagodne - mówią o ok. 400 mln.

Więcej o: