Rząd szykuje nowe przepisy dla firm. "Kary mogą sięgnąć nawet 60 mln złotych"

W Polsce obowiązuje coraz więcej przepisów skierowanych przeciwko nieuczciwym firmom. Niestety często rykoszetem obrywają również rzetelni przedsiębiorcy, którzy w wyniku przeciągających się batalii prawnych tracą swoją reputację.
Zobacz wideo

O problemach przedsiębiorców z drakońskimi przepisami i karami pisze dziennik "Rzeczpospolita". Gazeta zwraca uwagę na szereg rozwiązań prawnych, które w założeniu mają być wymierzone przeciwko nieuczciwym firmom, ale jednocześnie mogą równie skutecznie zniszczyć rzetelne biznesy.

Schematy podatkowe. Od stycznia nawet 20 mln zł kary

Na pierwszy plan wysuwają się tu przepisy dotyczące tzw. schematów podatkowych (MDR). Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2019 roku polscy przedsiębiorcy mają obowiązek zgłaszać fiskusowi wszelkie ustalenia, które pozwalają im uzyskać korzyści podatkowe. Jeśli tego nie zrobią, mogą zapłacić nawet 20 mln złotych.

Sęk w tym, że, jak pisaliśmy, kwestia tego, co jest schematem podatkowym, nie jest wcale takie oczywista, bo wiele zależy tu od interpretacji fiskusa. "Interpretacji przepisów podatkowych dotyczących MDR-ów może być tyle, ile podmiotów starających się je zrozumieć" - tłumaczył Wiktor Samborowski, menadżer w dziale prawno-podatkowym PwC w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Uwaga podatnicy, rząd szykuje nowe przepisy

To nie jedyne przepisy budzące kontrowersje. Jak zauważa "Rz", nawet 60 mln złotych mogą sięgnąć kary z szykowanej przez rząd ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Tu - tak jak i w przypadku schematów podatkowych - również wiele zależy od interpretacji przepisów.

Z kolei już za dwa miesiące w życie wejdą przepisy o tzw. podzielonej płatności dla celów VAT. "Przewidują one 30-procentową sankcję i są tak skonstruowane, że może ona obciążyć nawet uczciwych podatników, którzy po prostu się pomylą" - tłumaczy Przemysław Pruszyński, doradca podatkowy i ekspert Konfederacji Lewiatan w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

W ostatnim czasie kontrowersje wywołały też plany dotyczące wprowadzenia tzw. testu przedsiębiorcy, który mógł wpędzić w poważne kłopoty tysiące samozatrudnionych. Premier Mateusz Morawiecki w maju zapowiedział jednak, że rząd wycofa się z tego pomysłu. Niewykluczone, że wróci do niego po wyborach.

Więcej o: