W życie wchodzi tzw. ustawa PKS-owa. Wnioski można składać od 1 sierpnia, ale jest tylko 300 mln zł

Od 18 lipca zaczyna obowiązywać ustawa o dofinansowaniu gmin wiejskich na transport autobusowy, tzw. ustawa PKS-owa. Jest to sztandarowy pomysł rządu na walkę z wykluczeniem komunikacyjnym. Miał być ponad miliard na dofinansowanie, mowa jest o 800 mln zł w przyszłym roku. Od 1 sierpnia do podziału będzie tylko 300 mln zł.
Zobacz wideo
Odbudowa lokalnego transportu publicznego i walka z wykluczeniem komunikacyjnym to zadania, z którymi samorządy nie mogły sobie poradzić. Dlatego przygotowaliśmy rozwiązania, dzięki którym znikną białe plamy na mapie transportowej Polski

- mówił o pomyśle na ustawę PKS-ową minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

W maju rząd przyjął jej projekt, który jest jednym z elementów tzw. "piątki Kaczyńskiego" zaprezentowanej w lutym. Pierwotnie w 2019 r. na dofinansowania miało być przeznaczone 800 mln zł. Budżet ten został szybko ścięty do 400 mln zł. Teraz jest już pewne, że będzie to tylko 300 mln zł, a na 800 mln zł będzie trzeba zaczekać do przyszłego roku.

30 proc. sołectw bez autobusów

Zdaniem wiceministra infrastruktury Rafała Webera wykluczonych komunikacyjnie jest ok. 30 proc. sołectw, do których nie dociera transport zbiorowy. Składać wnioski o dofinansowanie mogą od 1 sierpnia 2019 r. Aby je otrzymać, same muszą znaleźć 10 proc. sumy na sfinansowanie komunikacji, która dzięki dotacjom ma zostać przywrócona. Taki jest warunek rządu. A warto pamiętać, że mówimy o gminach biednych, które muszą znaleźć pieniądze w środku roku budżetowego.

Z podobnych względów problem w uzyskaniu dotacji może mieć także ta część gmin, która wprawdzie posiada kilka linii autobusowych, ale chciałaby mieć ich więcej. Pieniędzy jest mało, a czasu jeszcze mniej. Najbliższe miesiące pokażą realnie, ilu gminom i w jakim stopniu udało się skorzystać z rządowego pomysłu. Wnioskowane od 1 sierpnia dotacje mają przywrócić część linii od 1 września.

PKS-y ratują się na różne sposoby

W maju Agencja Rozwoju Przemysłu pożyczyła PKS-om z Ostrowca Świętokrzyskiego i Zielonej Góry 10 mln zł jako wkład w likwidację wspomnianych przez ministra Adamczyka "białych plam" komunikacyjnych. Środki zostaną przeznaczone m.in. na restrukturyzację i zabezpieczenie bieżącej działalności przewoźników.