Maleńki Kleszczów znów najbogatszą wsią w Polsce. Warszawa bezkonkurencyjna. Ranking zamożności

Ranking zamożności województw, miast i wsi w Polsce pokazuje, że nie wszystkie regiony kraju rozwijają się równomiernie. Najwyższy poziom bogactwa widoczny jest w Warszawie i woj. mazowieckim. Nie oznacza to jednak, że w Polsce brak naprawdę bogatych samorządów. Maleńki Kleszczów jest statystycznie bogatszy od stolicy.
Zobacz wideo

Dwutygodnik "Wspólnota" opublikował raport dotyczący zamożności samorządów. Podzielono go na kilka sekcji, uwzględniając poszczególne województwa, miasta i wsie. Jak w 2018 roku kształtowały się dochody władz lokalnych?

Patrząc wyłącznie przez pryzmat wielkości dochodów, rok 2018 był dobry dla samorządów. Realna wielkość dochodów rosła - najszybciej w powiatach (co było odbiciem po stagnacji, a nawet niewielkim spadku w latach 2016–2017), a stosunkowo najwolniej w miastach na prawach powiatu. W rezultacie w porównaniu z rokiem 2014 dochody gmin wzrosły już o prawie 40 proc., a dochody powiatów i miast na prawach powiatu o kilkanaście procent.

- czytamy w komentarzu Pawła Swianiewicza, autora raportu.

Jednocześnie stwierdza on, że sytuacja władz samorządowych nie poprawiła się tak jak poziom dochodów - lokalne władze przejęły bowiem wiele obowiązków rządowych, chociażby związanych z reformą edukacji czy programem "500 Plus". Dla samorządów konsekwencje będą miały też inne zapowiadane przez rząd zmiany - związane chociażby z obniżeniem podatku PIT

Czytaj też: Zerowy PIT dla młodych ma kosztować samorządy miliard złotych

Mazowieckie najbogatszym województwem, Warszawa najzamożniejszym miastem

Pod względem zamożności najwięcej powodów do zadowolenia mają mieszkańcy mazowieckiego - "na głowę" przypada tu bowiem 420,97 zł. Na drugim miejscu znajduje się dolnośląskie z wynikiem 301,49 zł. Różnica pomiędzy pierwszym a drugim miejscem wynosi więc ok. 120 zł. Na pozostałych miejscach różnice są już jednak znacznie mniejsze, bo trzecie na liście woj. podkarpackie może pochwalić się "zamożnością per capita" na poziomie 274,11, a ostatnie na liście podlaskie 240,27 zł.

Zamożność województwZamożność województw Źródło: dwutygodnik 'Wspólnota'

Pod względem zamożności miast również wielkich zaskoczeń nie ma - przynajmniej na samym szczycie. Pierwszą pozycję zajmuje bowiem Warszawa z wynikiem 7747,11 zł na mieszkańca. Ciekawiej robi się niżej w tabeli - drugi jest bowiem Wrocław z wynikiem 5805,25 zł, a trzecie Opole, gdzie statystycznie na mieszkańca przypada 5747 zł. Te dwa miasta zamieniły się w tym roku miejscami. Spory wzrost zaliczył Gdańsk - rok temu siódmy, w tym roku czwarty, z wynikiem 5617,72 zł. Kraków dzięki kwocie 5605,84 zł zajął ponownie piąte miejsce. Powody do zmartwień mają mieszkańcy Poznania, któremu kwota 5592,46 zł dała szóstą lokatę, podczas gdy rok temu miasto znajdowało się na pozycji nr 4. 

Ranking bogactwa miastRanking bogactwa miast Źródło: dwutygodnik 'Wspólnota'

Sopot, z kwotą 7494,71 zł, wygrywa w rankingu miast na prawach powiatu. Na podium znajdują się również Świnoujście (7127,15 zł) i Płock (6357,54 zł). 

Polska "małych ojczyzn" również znalazła się w rankingu "Wspólnoty". Powiat człuchowski (pomorskie) z kwotą 1455,44 zł uplasował się na liście najbogatszych powiatów. Za nim przysuski (mazowieckie), z kwotą 1374,80 zł i opatowski (świętokrzyskie), gdzie zamożność per capita wynosi 1266,82 zł.

Biorąc pod uwagę miasteczka najbogatsza w Polsce jest Krynica Morska, gdzie zamożność osiągnęła kwotę 11018,01 zł. Miejsce drugie i trzecie dzieli niezbyt duży dystans - zajmują je odpowiednio Dziwnów (zachodniopomorskie) z kwotą 10050,79 zł i Świeradów-Zdrój (dolnośląskie) - 10027,76 zł. 

Bezkonkurencyjna pod względem bogactwa okazała się wieś Kleszczów (łódzkie). Poziom zamożności wynosi tu bowiem blisko 36 tys. zł. Rewal (zachodniopomorskie) może pochwalić się znacznie niższą, bo wynoszącą 12,5 tys. zł kwotą. Trzecia Rząśnia (łódzkie) osiągnęła wynik 9794,08 zł.

Czy zatem samorządy mają powody do zadowolenia z ostatnich zmian wprowadzonych przez władze centralne? "Sytuacja finansowa sektora samorządowego pozornie się poprawia, ale w rzeczywistości jest rezultatem realizacji rządowych programów społecznych, które mogą mieć pozytywne skutki dla sytuacji społecznej w kraju, ale nie mają wiele wspólnego ze swobodą prowadzenia polityki rozwojowej przez samorządy albo ze zdolnością władz lokalnych do wykonywania innych zadań publicznych" - twierdzi w swoim komentarzu prof. Swianiewicz.

Czytaj też: Wielu miastom w Polsce grozi wyludnienie. Niektóre z nich do 2050 roku mogą stracić połowę mieszkańców