CBŚP rozbiło farmaceutyczny gang. Fałszywe recepty i aż 10 mln zł nienależnej refundacji

Osiem osób podejrzanych o udział w farmaceutycznym gangu zatrzymali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.
Zobacz wideo

Zatrzymani mieli kupować leki na podstawie fałszywych recept, a następnie sprzedawać je za granicą. Wyłudzili w ten sposób nienależną refundację na ponad 10 milionów złotych.

Fałszywe recepty były wypisywane na osoby, do których leki nie docierały.  

- Z ustaleń śledztwa wynika, że wystawiano recepty na leki, które objęte były kwotą refundacji zgodnie z "Ustawą z dnia 12 maja 2011 roku o refundacji leków...". Recepty wypisywane były na osoby, którym nie przysługiwały i tak naprawdę nigdy do nich nie trafiły. Następnie na podstawie tych recept wykupowano leki w aptekach na terenie całego kraju. Wprowadzano w ten sposób w błąd przedstawicieli Narodowego Funduszu Zdrowia co do zasadności i konieczności powyższych refundacji, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie ponad 10 mln zł - informuje w komunikacie CBŚP. 

Czytaj więcej: Leków w Polsce nadal brakuje. "Pracuję 30 lat, takiego kryzysu nie pamiętam"

CBŚP: Siedem osób w areszcie

Przestępcy mieli kupować w ten sposób leki na terenie całego kraju i sprzedawać w Polsce i zagranicą. Głównie kupowano medykamenty na terenie Małopolski i Śląska. Według śledczych grupa mogła działać nawet od czerwca 2015 roku.

W mieszkaniach ośmiu zatrzymanych przez CBŚP osób zabezpieczono dokumentację i nośniki danych. Postawiono zarzuty działania i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Siedem osób trafiło do tymczasowego aresztu, a służby nie wykluczają kolejnych zatrzymań, bo sprawa jest rozwojowa. 

W Polsce brakuje niektórych leków

Tymczasem, jak informowaliśmy, w ubiegłym tygodniu w Polsce trwa kryzys lekowy. Jedną z jego przyczyn jest fakt, że część leków wyjeżdża z naszego kraju, gdyż w innych krajach są po prostu droższe. 

- To (kryzys lekowy - red.) jest splot nieszczęśliwych okoliczności. Po pierwsze, część leków z Polski wyjeżdża, bo są w innych krajach droższe. Nasz kraj nie poradził sobie z nielegalnym wywozem leków. Po drugie, jest ogromny problem z dostawami substancji czynnych [m.in. z powodu czasowo wstrzymanej produkcji w fabrykach w Chinach czy Indiach - red.]. Po trzecie, Polska coraz bardziej uzależnia się od dostaw leków z innych krajów, dla których nie jesteśmy rynkiem priorytetowym - mówiła niedawno w rozmowie z Next.gazeta.pl Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego.