Wakacyjne RODO. Właściciel wypożyczalni nie może żądać zostawienia mu dokumentu tożsamości

Właściciele wypożyczalni m.in. sprzętu sportowego muszą się liczyć z surowymi karami finansowymi, jeśli od swoich klientów będą wymagali pozostawienia dokumentów tożsamości. Takie warunki są naruszeniem prawa RODO i skutkują wysokimi grzywnami.
Zobacz wideo

Jak podaje "Rzeczpospolita" niektóre wypożyczalnie kajaków, rowerów czy gokartów wymagają od klientów pozostawienia dowodu tożsamości na czas zwrotu danego sprzętu. Okazuje się jednak, że właściciele nie mogą brać "w zastaw" dokumentów potencjalnych klientów, a taka forma zabezpieczenia wypożyczanego sprzętu jest nielegalna.

UODO przestrzega przed zostawianiem swoich dowodów osobistych

Urząd Ochrony Danych Osobowych przestrzega przez zostawianiem swoich dowodów osobistych, paszportów czy prawa jazdy w takich miejscach. Pozostawienie takich dokumentów nawet na godzinę wystarczy, by ktoś skopiował taki dokument i przekazał nasze dane kolejnym firmom. Po pewnym czasie firm dysponujących informacjami na nasz temat może być tak dużo, że niemożliwe będzie dochodzenie swoich praw. Za bezpodstawne zatrzymanie czyjegoś dowodu grozi kara ograniczenia wolności lub grzywna do pięciu tysięcy złotych.

Turysta ma także prawo odmówić pokazania dokumentu w celu wykonania jego kserokopii. Taka forma zabezpieczenia jest najczęściej wybierana przed przedsiębiorców, którzy w ten sposób chcą zabezpieczyć dane klienta na wypadek zniszczenia lub nieoddania sprzętu. Jest to jednak praktyka niezgodna z ustawą o dowodach osobistych i RODO. Grozi za to kara w wysokości do nawet 20 mln euro.

Właściciele wypożyczalni mogą jedynie poprosić o okazanie dowodu w celu weryfikacji tożsamości. Dodatkowo mogą spisać podstawowe dane wymagane podczas zawarcia umowy - imię, nazwisko, numer dowodu osobistego i ewentualnie adres.