Trump chce, by rozważyć powrót Moskwy na salony w G7. "To byłaby oznaka słabości"

Unia Europejska jest przeciwna bezwarunkowemu powrotowi Rosji do grupy krajów G7. Informację przekazał wysoki urzędnik unijny w rozmowie z agencją Reuters, zastrzegając sobie anonimowość. Grupa G7 ma spotkać się w najbliższy weekend we Francji.

Prezydent USA Donald Trump zaproponował wcześniej, żeby podczas spotkania rozważyć przywrócenie Rosji do grona najbardziej uprzemysłowionych państw. Rosję z ówczesnej grupy państw G8 wykluczono w marcu 2014 roku. Przyczyną była aneksja Krymu przez Federację Rosyjską. Zdaniem anonimowego urzędnika UE, powody wykluczenia Rosji z grupy są wciąż aktualne, a jakiekolwiek próby przywrócenia będą oznaką słabości.

Niemcy i Wielka Brytania przeciwko przywróceniu Rosji do G7

Przeciwni powrotowi Rosji do grupy krajów G7 są przywódcy Niemiec i Wielkiej Brytanii. Prezydent Francji Emmanuel Macron przyznał, że przywrócenie Rosji do grona G7 zależy od sytuacji na Ukrainie. Zdaniem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, która nie jest częścią grupy, warunkiem powrotu Rosji do G7 powinien być zwrot Krymu i wstrzymanie działań wojennych w Donbasie. Ukraiński Krym znajduje się pod okupacją, a ukraiński Donbas cierpi z powodu wojny - napisał prezydent Wołodymyr Zełenski na swojej stronie w jednym z portali społecznościowych. Jak dodał, zwrot Krymu, przerwanie działań wojennych w Donbasie, a także uwolnienie ponad 100 przetrzymywanych przez Rosję więźniów politycznych i ukraińskich marynarzy będzie sygnałem, że Rosja jest gotowa do - jak to nazwał - zajęcia swego miejsca w wysokiej dyplomacji.

Do grupy G7 należą: Francja, Japonia, Kanada, Niemcy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Włochy.