Donald Trump ma propozycję: następny szczyt G7 w jego ośrodku golfowym. "To świetna okolica"

Donald Trump rozważa zorganizowanie przyszłorocznego szczytu G7 na terenie jednej ze swoich posiadłości na Florydzie. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła, ale według amerykańskiego prezydenta trudno o lepszą lokalizację. Wcześniej Trump sugerował, że może zaprosić na spotkanie Władimira Putina.

We francuskim kurorcie Biarritz trwa jeszcze szczyt G7, a jeden z jego uczestników już zastanawia się nad organizacją przyszłorocznego spotkania.

Donald Trump chce zaprosić G7 na swoje pole golfowe

W 2020 roku organizatorem dorocznego spotkania grupy mają być Stany Zjednoczone. Donald Trump powiedział, że mogłoby się ono odbyć w jego posiadłości - ośrodku golfowym Trump National Doral w Miami. Zdaniem prezydenta, to idealna lokalizacja, między innymi ze względu na bliskość międzynarodowego lotniska w Miami.

Decyzja nie została jeszcze podjęta, ale jak mówił Trump "nie mieliśmy jeszcze niczego, co mogłoby nawet zbliżyć się do konkurowania z tym miejscem" - cytuje Reuters. "To świetna okolica" - dodawał prezydent.

Donald Trump ubrał jak na razie udział w trzech szczytach G7, poza tegorocznym we Francji, także w 2017 we włoskiej Taorminie na Sycylii i w 2018 w La Malbaie w Kanadzie. Wszystkie te miejsca są oddalone od dużych lotnisk, na których może wylądować prezydencki samolot Airforce One.

Prezydent USA zaprosi Władimira Putina?

Prezydent Stanów Zjednoczonych powiedział w niedzielę, że jest "możliwe", że w przyszłym roku zaprosi Rosję na doroczne spotkanie G7. Sugestię o włączeniu Władimira Putina do rozmów wyraził podczas roboczego śniadania z brytyjskim premierem Borisem Johnsonem - podała agencja Associated Press. Zrobił to już zresztą kolejny raz. Przeciwni są kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson i prezydent Francji Emmanuel Macron.

>>>Trump o wojnie handlowej: Ktoś musiał to zrobić. Jestem wybrańcem:

Zobacz wideo
Więcej o: