Budżet bez deficytu. Ekonomista: Dzięki pieniądzom z OFE i podwyżce podatków. Po wyborach można go zmienić

Łukasz Kijek
- Pieniądze z Otwartych Funduszy Emerytalnych z podwyżki podatków i z aukcji częstotliwości 5G mogą sprawić, że przyszłoroczny budżet uda się zrównoważyć - mówi Marek Zuber. Według ekonomisty to wszystko są czynniki jednorazowe, a nie dowód na uzdrowienie finansów publicznych. Rząd przyjął projekt zrównoważonego budżetu na 2020 rok.

Budżet państwa na przyszły rok ma nie mieć deficytu, czyli wydatki mają zostać całkowicie pokryte dochodami. W projekcie ustawy budżetowej na 2020 r. przyjęto, że zarówno dochody, jak i wydatki mają wynieść 429,5 mld zł. Gdyby te plany udało się zrealizować, to mielibyśmy pierwszy od 30 lat zrównoważony budżet, czyli bez deficytu. - Mamy wiele krajów w UE, które już w 2018 roku miały nadwyżkę. Nie musimy porównywać się do Niemiec, wystarczy, że porównamy się do Czechów, którzy mają nadwyżkę od trzech lat - mówi Marek Zuber.

Czy zrównoważony budżet to wyczyn, czy kreatywna księgowość? I jakie znaczenie mają tu miliard z OFE? Posłuchaj całej rozmowy z ekonomistą. 

Zobacz wideo