Wojciech Warski o 4 tys. zł pensji minimalnej od PiS: Kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera

Łukasz Kijek
- Wiele firm będzie musiało upaść i tylko posiadane zapasy wyznaczą czas tego upadania. To jest zabójstwo polskiej gospodarki, opartej o słabe kapitałowo firmy sektora małych i średnich przedsiębiorstw - komentuje dla Next.gazeta.pl nowe obietnice złożone przez PiS, Wojciech Warski, prezes firmy teleinformatycznej Softex Data.

Łukasz Kijek: Prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki postanowili wziąć płacę minimalną na wyborcze sztandary. W 2023 wynagrodzenie minimalne ma wynieść 4 tys. zł. Jak pan to ocenia?

Wojciech Warski: Tego nie da się komentować w kategoriach ekonomicznych. Partia władzy po raz kolejny udowadnia, że nie cofnie się dla jej zachowania przed żadnym absurdem ekonomicznym. Że jest gotowa poświęcić dobro państwa i zapłaci każdą cenę, byle władzę utrzymać. Wykorzystuje przy tym cynicznie słabą edukację ekonomiczną Polaków.

Co to oznacza dla przedsiębiorców?

Prosty rachunek pokazuje, że liczby wymieniane w partyjnej obietnicy nieodpowiedzialnego polityka oznaczają coroczny przyrost płacy minimalnej co najmniej o 15 proc. Nie trzeba mieć wykształcenia ekonomicznego, by rozumieć, że to ma się nijak do wzrostu wydajności pracy. To oznacza, że wzrost miałyby sfinansować firmy, bo oczywiście takie obietnice nie obarczają budżetu. 

PiS obiecał 4000 zł płacy minimalnej. Kuczyński: To jest nieodpowiedzialne. Może rozsadzić gospodarkę

A firmy dadzą radę to sfinansować?

Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że rentowność firm jest średnio jednocyfrowa, oznacza to, że nawet poświęcenie całości zysku na wzrost wynagrodzeń nie sfinansuje podwyżek, które wymusi taki skokowy wzrost płacy minimalnej. Wiele firm będzie musiało upaść i tylko posiadane zapasy wyznaczą czas tego upadania. To jest zabójstwo polskiej gospodarki, opartej o słabe kapitałowo firmy sektora małych i średnich przedsiębiorstw. 

Okazuje się, że PiS przelicytował nawet związki zawodowe w sprawie płacy minimalnej. 

Tak szybki wzrost płacy minimalnej (dziś - 2250 zł) nie ma oczywiście nic wspólnego z algorytmem ustawowym jej wyznaczania opartym o przewidywany wzrost płacy średniej i inflację, plus premia. Porozumienie pracodawców ze związkami zawodowymi sprzed dekady mówiło o dążeniu do ustalenia relacji płacy minimalnej do średniej na poziomie 50 proc. Widać, że liczby płacy minimalnej obiecywane Polakom to 60 proc. dzisiejszej płacy średniej już w 2021 roku, przy średnim prognozowanym wzroście gospodarki 4-5 proc. 

Czytaj więcej: Polacy podzieleni w sprawie płacy minimalnej. Nasz sondaż: nieco ponad połowa za tym, by regulowała ją UE

I jaki z tego wniosek? Premier chwali się tym, że niedługo płaca minimalna osiągnie poziom 1000 euro, czyli podobnie jak w wielu krajach tzw. starej UE.

Najbardziej przerażający jest logiczny wniosek, że partia PiS świadomie chce stymulować rozkręcenie inflacji. Dlaczego? Bo w ten sposób zmniejszać się będzie siłą nabywczą złotego. Osłabienie waluty narodowej zmniejszy przyszłe koszty dla budżetu obecnie obiecywanych wydatków socjalnych. A więc to, czego władza dziś nie mówi swoim wyborcom, to że dzisiejsze dary będą za kilka lat warte tylko połowę tego, co dziś i z czego cieszy się suweren.

To też wyjaśnia, dlaczego tak gorliwie rządzący odżegnują się od przyjęcia euro - wówczas takie ukryte i pełzające okradanie społeczeństwa nie byłoby możliwe. Ale przypomnijmy zasadę "kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera". Czyżby rządzący nie przejmowali się perspektywą mąk piekielnych?

>>> Budżet bez deficytu. Marek Zuber: Dzięki pieniądzom z OFE i podwyżce podatków

Zobacz wideo
Więcej o:
Komentarze (508)
PiS obiecał 4 tys. pensji minimalnej. Wojciech Warski: To jest zabójstwo polskiej gospodarki
Zaloguj się
  • sebastian100

    Oceniono 28 razy -20

    Bo jak Polacy nie dostaną ochłapów to korporacje zachodnie nie wywiązą gigantycznych zysków za granicę. Załamie się "polska" gospodarka czy okradanie Polaków? Gazeta jak zwykle po stronie złodzieji.

  • genocidezionism

    Oceniono 17 razy -15

    Minimalna pensja 4000 PLN to coraz bliżej sprawiedliwości społecznej.
    Budżet można zrównoważyć ? MOŻNA
    BRAWO PiS

  • Wojciech Pisarek

    Oceniono 21 razy -15

    Nie będę się czepiał ale pamiętam opinie że 500 plus zrujnuje kraj. Ekonomiści już tak mają najlepiej przewidują tragedię a jak się nie wydarzy to mówią że koniunktura sprzyja.

  • tomcio55

    Oceniono 22 razy -14

    Ale wycie januszy biznesu. Po prostu zamiast 3 razy na Dominikanę będziecie jeździć 2 razy

  • normals76

    Oceniono 14 razy -10

    Polacy przestali wierzyć takim tuzom ekonomicznym jak Kuczyński czy Balcerowicz. Pamiętacie jak Rzońca przewidywał w 2018 r. 100 mld deficytu budżetowego? Jak w 2015 r. Balcer straszył że 500 plus rozsadzi gospodarkę? Stało się dokładnie odwrotnie. Plany (bo to nie są obietnice) Kaczyńskiego są do zrobienia. Żaden płacz pseudoekonomom nie pomoże. By żyło się lepiej. Wszystkim, nie tylko sowim.

  • fletniapana

    Oceniono 13 razy -9

    o 500+ też mówiliście, że się nie da; że nie ma pieniędzy, że deficyt w 2018 sięgnie 100 mld zł (pozdrowienia dla głównego ekonomisty PO pana Rzońcy); a okazało się, że się da, że pieniądze są a deficyt jest na poziomie niemożliwie (dla PO) niskim

  • piotrek_meteorolog

    Oceniono 10 razy -8

    Kompletne głupoty. Już miało być 100 mld deficytu i upadek handlu z powodu jego zakazu w niedzielę. Przez 20 lat wydajność i PKB rosła szybciej niż płace. Doprowadziło to do tego że udział płac w PKB w Polsce jest na poziomie 48% a w Unii to 55%. Kolejnym efektem była masowa emigracja do krajów oferujących lepsze zarobki. Pytam się w czyim interesie to było, bo chyba na pewno nie Polski? Nareszcie ktoś się wziął za ten feudalizm. Weźcie się za inwestycje a nie wiecznie opieracie się przedsiębiorcy na tanim robolu.

  • bodzislawiaks

    Oceniono 12 razy -8

    Lepiej zagłosować na PIS ponieważ PO i Lewica chcą zachować socjał plus jeszcze więcej obiecują. PIS jest wiarygodniejszy w tym.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX