Odholowali Ci auto? Nie musisz już płacić, żeby je odzyskać. Samorządy mają problem

Zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z grudnia 2018 r., właściciel samochodu odholowanego m.in. za złe parkowanie może już odzyskać pojazd, zanim uiści opłatę za jego usunięcie. Samorządy wskazują, że teraz znacznie trudniej jest im wyegzekwować należność od właścicieli aut.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego zapadł na początku grudnia 2018 r., ale w praktyce nowe reguły zaczęły obowiązywać 13 września br. Trybunał zakwestionował dwa ustępy z ustawy Prawo o ruchu drogowym, stanowiące, iż właściciel samochodu odholowanego m.in. za złe parkowanie musi najpierw uiścić kilkusetzłotową opłatę za usunięcie pojazdu i jego parkowanie i dopiero wówczas odzyska auto. Teraz więc jest tak, właściciel samochodu może odebrać auto, a opłaty wnieść w późniejszym terminie. 

Trybunał Konstytucyjny zajął się zasadami odzyskiwania odholowanego samochodu na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara. Ten argumentował, że przepis dotyczący konieczności zapłaty za odholowanie i parkowanie samochodu w celu jego odzyskania "stanowi zbyt daleko idącą ingerencję ustawodawcy w prawo własności".

Czytaj więcej: Ważny wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Odzyskasz odholowane auto bez wcześniejszej opłaty

Samorządy mają kłopot

Wyrok TK, pozytywny dla właścicieli samochodów, jest jednak problemem dla samorządów. Jak donosi bowiem "Dziennik Gazeta Prawna", orzeczenie zamknęło lokalnym władzom bardzo skuteczną drogę do odzyskiwania należności za odholowanie źle zaparkowanych aut. Teraz, jak donosi dziennik, właściwie jedynym sposobem - choć znacznie mniej skutecznym - jest wydanie decyzji administracyjnej. Tyle, że od niej przysługuje odwołanie, a poza tym nie można w niej określić terminu zapłaty. Poza tym ta metoda jest wyjątkowo nieskuteczna w przypadku cudzoziemców.

"Problem polega głównie na braku jednoznacznego wskazania trybu dochodzenia nieuiszczonych opłat" - czytamy w "DGP".

Senat miał pomóc, ale ustawa utknęła

"Lukę" po uchylonych przez Trybunał Konstytucyjny przepisach miała uzupełnić ustawa przygotowana w Senacie. Jej projekt zakłada, że na zapłatę za holowanie i parkowanie właściciel auta miałby 7 dni od wydania mu pojazdu. W przypadku nieuiszczenia opłaty w terminie, byłyby od niej naliczane odsetki  i wszczynane byłoby postępowanie egzekucyjne. 

Wyjątkiem byłyby osoby czasowo przebywającej na terytorium Polski lub niemające tu stałego miejsca zamieszkania albo pobytu. One musiałyby przedkładać dowód uiszczenia opłaty w chwili wydania pojazdu.

Ustawa byłaby pewną pomocą, choć eksperci wskazują na kilka nieścisłości i wątpliwości w projekcie - m.in. sposobu ustalenia miejsca zamieszkania właściciela pojazdu czy podstawy do wszczęcia postępowania egzekucyjnego.

Projekt trafił do Sejmu, ale nie został tam poddany pod głosowanie. Nie został mu jeszcze nadany nawet numer druku. Pod koniec sierpnia został skierowany do opinii Komisji Ustawodawczej oraz do przedstawiciela wnioskodawców (senatora Jerzego Czerwińskiego) z prośbą o uzupełnienie uzasadnienia.