Polskie miasta wyludniają się coraz szybciej. Najbardziej czują to w lubelskim i łódzkim. "Polaków dramatycznie ubywa"

Miasta w Polsce wyludniają się i proces ten przyspiesza - piszą eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego w raporcie. Przepytali oni w temacie demografii przedstawicieli prawie 300 miast - 45 proc. z nich widzi u siebie wyludnianie. Niektóre regiony kraju wyróżniają się szczególnie negatywnie.

Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) przeprowadził badanie dotyczące demografii wśród przedstawicieli 295 małych i średnich miast. Wynika z niego, że 45 proc. z nich uważa, że są miastem wyludniającym się. Wskazania są jednak różne w różnych częściach Polski.

Polskie miasta się wyludniają

Największy udział takich miast jest w województwach lubelskim i łódzkim - to odpowiednio 65 i 64 proc. Ponad połowa małych i średnich miast ocenia się jako wyludniające się także w województwach podkarpackim (58 proc.), opolskim (55 proc.) i śląskim (54 proc.).

Najmniejszy problem wydają się mieć miasta z województw zachodniopomorskiego i pomorskiego. Jak precyzują eksperci PIE, spadek liczby mieszkańców miast połączony jest z niewielkim wzrostem liczby mieszkańców wsi. To "wynika głównie ze zjawiska suburbanizacji, czyli przenoszenia ludności z miast na tereny podmiejskie", czemu sprzyja upowszechnienie posiadania samochodu.

Demograficzny problem

Trend lekkiego przyrostu liczby ludności wsi potwierdza raport GUS . Zgodnie z nim, miasta będą się dalej wyludniać, a liczba ludności wsi pozostanie na stabilnym poziomie i na w 2050 roku będzie tam mieszkać 45 proc. Polaków - w 2018 roku było to 40 proc. Ogółem jednak, w latach 2012-2018 liczba ludności Polski spadła o ponad 127 tys. osób. "Na podstawie raportu GUS prognozuje się, że Polaków dramatycznie ubywa oraz że ten trend będzie się utrzymywał. W najbliższym ćwierćwieczu ma nas być mniej o 2,8 mln osób" - przypominają eksperci.

To nie są jednak wcale jeszcze najczarniejsze prognozy, o których mówi ekspert PIE:

Zobacz wideo

Zobacz też: Polsce grozi katastrofa demograficzna? Kryzys już się zaczyna. "Powinniśmy przestać o tym mówić w czasie przyszłym"