Frankowicze czekają na czwartkowy wyrok TSUE. Co to będzie oznaczać dla krajowej gospodarki?

W czwartek TSUE ogłosi wyrok ws. frankowiczów. Bardzo prawdopodobna korzystna decyzja dla kredytobiorców może wpłynąć na gospodarkę oraz sektor bankowości. Przedstawiamy, w jaki sposób.
Zobacz wideo

Jak informuje parkiet.com, wyrok TSUE, który ma być ogłoszony 3 października o godz. 9:30 może być warty nawet 60 mld zł. Co więcej, jego konsekwencje poczują wszyscy obywatele oraz krajowa gospodarka.  

Wyrok TSUE ws. frankowiczów. Co czeka naszą gospodarkę? 

Na razie sądzi się zaledwie 16 tys. osób, co stanowi 2 proc. wszystkich frankowiczów. Trend wskazuje, że ludzie coraz częściej pozywają banki, a korzystny dla nich wyrok TSUE może spowodować kolejną falę skarg. Gdyby pójść do sądu zdecydowaliby się wszyscy frankowicze, rynek bankowości mógłby stracić nawet 60 mld zł. 

Czytaj także: Historyczny wyrok TSUE ws. frankowiczów? Eksperci: Wszyscy klienci banków za to zapłacą

Choć wciąż czekamy na decyzję unijnego Trybunału Sprawiedliwości, to coraz więcej wskazuje, że będzie miało to spory wpływ na funkcjonowanie sektora bankowości. Indeks giełdowy WIG-banki przez trzy miesiące stracił prawie 10 proc., niektóre banki, które udzieliły największej liczy kredytów we frankach po 20 proc., w przypadku Banku Millenium mówi się o 37 proc. spadku. 

Innymi bankami, które w znaczący sposób mogą odczuć decyzję TSUE są: Getin Noble, mBank, Santander oraz BNP Paribas. W sytuacji niedoboru kapitałowego, banki mogą zamrozić akcje kredytowe na kilka kwartałów, co mogłoby się odbić na PKB Polski, a w konsekwencji mogłoby doprowadzić do deficytu sektora rządowego oraz obniżenia ratingu Polski. 

Nagle może się okazać, że duża część sektora bankowego będzie musiała mocno przykręcić kurek z kredytami ze względów kapitałowych. Tym kanałem możemy sobie sprowadzić poważne problemy w gospodarce.

- tłumaczył Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

TSUE decyduje ws. frankowiczów. Niektóre banki odczują tego konsekwencję, ale katastrofy nie będzie

Prognozowany przez ekspertów negatywny scenariusz może nie być jednak aż tak potężny jak nam się wydaje. Jak możemy przeczytać w parkiet.com, agencja Moody's szacuje w oparciu o skłonność kredytobiorców do sądzenia się, że strata może wynosić 22 mld złotych. Wielu analityków zwraca również uwagę, że choć niekorzystna dla banków decyzja, prawdopodobnie zachwieje funkcjonowaniem kilku firm, to nie będzie to oznaczać katastrofy dla całej gospodarki.

System bankowy jest bardzo mocno skapitalizowany. Jestem w kontakcie z KNF i wiem, że sytuacja jest stabilna i pod kontrolą

- mówił o sprawie premier RP, Mateusz Morawiecki

Więcej o: