Niemcy znowu dają powód do zmartwień. Idzie recesja? Już nie tylko przemysł ciągnie w dół

Kondycja niemieckiej gospodarki budzi coraz większe obawy od kilku kwartałów. Niepokojące informacje napływają przede wszystkim z przemysłu. Tymczasem najnowsze wieści z sektora usług pokazują, że i tam nastroje nie są najlepsze. Indeks PMI spadł do najniższego poziomu od 2012 roku.

Gospodarka Niemiec traci powoli oddech, coraz częściej wywołując obawy o ryzyko recesji. Tej na razie według twardych danych udało się zachodnim sąsiadom Polski uniknąć. Ale informacje, które napływają zza Odry są coraz bardziej niepokojące.

Niemcy: niepokojące odczyty PMI

W szczególnie słabej kondycji jest niemiecki przemysł, na co wskazują comiesięczne odczyty wskaźnika PMI. Indeks ten powstaje na podstawie ankiet wśród menedżerów logistyki firm i jest tak skonstruowany, żeby odzwierciedlać strukturę sektora. Jeśli PMI spada poniżej poziomu 50 pkt, sygnalizuje spowolnienie. W przypadku niemieckiego przemysłu jest on najniżej od czasu kryzysu w 2009 roku - według ostatecznych danych spadł do poziomu 41,7 pkt.

Do tej pory sektor usług wydawał się bronić. Ale właśnie okazało się, że i tutaj jest problem. Indeks PMI dla usług we wrześniu spadł do poziomu 51,4 pkt z 54,8 pkt w sierpniu. To nadal oznacza rozwój tego sektora, ale dane są wyraźnie słabsze od oczekiwanych 52,5 pkt. i najsłabsze od trzech lat.

>>>Eksperci przekonują, że pierwsze objawy recesji już widać. Czy grozi ona również Polakom?

Zobacz wideo

Niemcom grozi recesja?

"Techniczna recesja wydaje się być teraz potwierdzona" - komentuje Phil Smith, ekonomista IHS Markit, firmy, która przygotowuje badanie. Techniczna recesja oznacza przynajmniej dwa kwartały z rzędu spadku PKB. W drugim kwartale tego roku największa gospodarka Europy skurczyła się o 0,1 proc. w ujęciu kwartał do kwartału.

W środę 2 października pięć wiodących niemieckich instytutów badawczych obniżyło prognozy wzrostu gospodarczego dla Niemiec na czwarty kwartał tego roku i na cały przyszły rok. Niemcom ciąży wojna handlowa na linii Stany Zjednoczone - Chiny. Zapewne nie pomoże rozwinięcie się sporu handlowego także między USA a Unią Europejską.

Czytaj więcej na ten temat: USA nałożą cła odwetowe na Europę. Donald Trump jest bardzo zadowolony. "Miłe zwycięstwo"

Do tego czynnikiem hamującym gospodarkę są obawy związane z brexitem. Eksperci krytykują też rząd w Berlinie za utrzymywanie za wszelką cenę zrównoważonego budżetu - zasady tak zwanego "czarnego zera". Według niektórych z nich, teraz jest czas na rozważenie zwiększenia wydatków i stymulowania gospodarki przez państwo.