SKM Warszawa traci cierpliwość do Pesy i zrywa największy kontrakt w historii. Firma jest zaskoczona

Zarząd Szybkiej Kolei Miejskiej w Warszawie poinformował o zerwaniu umowy z bydgoską Pesą na dostawę 13 pojazdów. Przyczyną są opóźnienia w realizacji kontraktu. Pesa jest zaskoczona decyzją SKM.
Zobacz wideo

Umowa pomiędzy warszawską SKM a bydgoską Pesą dotyczyła dostawy 13 elektrycznych, niskopodłogowych pojazdów Elf 2. Harmonogram dostaw przewidywał, że do końca 2019 r. 10 pojazdów trafi już do SKM.

Problem w tym, że Pesa ma opóźnienia w dostawach - 87 dni w przypadku pierwszego pojazdu, 56 dla drugiego i 25 dla trzeciego. Jak informuje SKM, zgodnie z umową zwłoka w dostawie któregokolwiek z pojazdów dłuższa niż 30 dni dawała prawo do odstąpienia od umowy i spółka się na to zdecydowała.

Dodatkowo z komunikatu SKM wynika, że stołeczna spółka wystąpi do Pesy z roszczeniem wypłaty kary umownej w wysokości 20 proc. wynagrodzenia netto za dostawę 13 pojazdów.

Umowa pomiędzy SKM a Pesą zakładała dostawę 13 pojazdów z możliwością zamówienia kolejnych ośmiu. Wartość zamówienia netto pierwszych 13 pojazdów wynosiła 310 mln zł netto. Był to największy kontrakt w historii SKM.

Pesa zaskoczona

W komunikacie prasowym Pesa informuje, że decyzję zarządu SKM o zerwaniu umowy przyjmuje "z ubolewaniem i zaskoczeniem".

W tej chwili trwa produkcja tych pojazdów, a pierwszy rozpoczął właśnie testy. Pomimo opóźnienia pierwszych planowaliśmy dostarczenie ostatnich egzemplarzy przed terminem. Zaskoczenie jest tym większe, że przez ostatnie miesiące intensywnie pracowaliśmy nad wspólnym rozwiązaniem sytuacji, które byłoby korzystne dla obu stron

- czytamy w oświadczeniu Pesy.

SKM straciłaby dofinansowanie unijne?

Swoją decyzję SKM motywuje ryzykiem utraty dofinansowania unijnego, a nawet zwrotu już otrzymanych środków, w przypadku nieterminowych dostaw pojazdów Pesy.

Zarząd SKM został poinformowany przez Centrum Unijnych Projektów Transportowych (CUPT), że zmiana terminów dostaw pojazdów i niektórych innych warunków umowy, może się wiązać z zatrzymaniem dofinansowania unijnego dla 25 proc. wartości kontraktu. Mogło to oznaczać dla spółki wstrzymanie ponad 100 mln zł dofinansowania. Dodatkowo, mogłoby to także powodować konieczność zwrotu przez SKM 20 mln zł ze środków unijnego dofinansowania w ramach tego projektu. W tej sytuacji zarząd SKM musiał wziąć pod uwagę przede wszystkim potencjalne straty finansowe Spółk

- czytamy w komunikacie SKM. Spółka dodaje, że decyzję o odstąpieniu od umowy poprzedziły rozmowy z Pesą, Polskim Funduszem Rozwoju, Ministerstwem Infrastruktury i Centrum Unijnych Projektów Transportowych.

Więcej o:
Komentarze (316)
SKM Warszawa traci cierpliwość do Pesy i zrywa duży kontrakt. Firma jest zaskoczona
Zaloguj się
  • onduma

    Oceniono 45 razy -33

    Pare dni opoznuienia i juz PO ma pretekst kupic za granicą. Tam nie beda im przeszkzdzaly roczne opoznienia, jak Wlochow w budowie autostrad

  • potomek.abrahama

    Oceniono 40 razy -30

    BUAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAH!

    Gdyby tylko warszafskie PO i Czaskoski byli tacy skrupulatni gdy guwno im wybija tygodniami do wisly.

    BUAHHHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAHAHAAHAHAHAHHAHAH!

  • potomek.abrahama

    Oceniono 35 razy -29

    BUAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAAAHAHAHHA!

    Widze rze Warszafka POt pszywutsfem PO i tenczowego czaskoskiego wie jak pienionszki pszetransferowac do merkelowej i niemiaszkuw. Tusk pszyklad dal jak to robic - Folksdojcz z dziada pradziada.

    BUAHAHAHHAHAHAHAHAHAAHAHHAHAHAHAHAHAH!

  • prosze_pozdrowic_brata

    Oceniono 30 razy -26

    Czyli Polski Fundusz Rozwoju zapłaci Czaskoskiemu i Rabiejowi, będzie na edukację LGBTQWERTY w szkołach Warszawy.

  • marwel

    Oceniono 31 razy -25

    My Polacy żądamy likwidacji TVN i GW. Siły antypolskie niemiecka agentura z najważniejszym niemieckim agentem w Polsce rudym pomiotem musi zapłacić za swoje słowa i czyny. Koniec pobłażania.

  • gliceryna

    Oceniono 27 razy -25

    Nie wiem czy to prawda, ale czytałam gdzieś, że poprzedni prywatni właściciele Pesy, którzy kupili CAŁĄ WIELKĄ FIRMĘ ZNTK m.in. za kredyty hipoteczne pod własne domki jednorodzinne, doprowadzili przedsiębiorstwo na skraj upadłości, wchodząc jednocześnie na listę najbogatszych Polaków. Wtedy Pesę przejęło państwo, utrzymując znaczną część administracji, która wcześniej była peowskim zsypem dla różnych nieradzących sobie gdzie indziej, ale "słusznych ideowo" kolesi.
    Gdyby tak było w istocie, to nie ma się co dziwić...

  • lukasgld

    Oceniono 29 razy -23

    Macie rządy PO i Trzaskowskiego. Niszczenie polskiego przemysłu. Pewnie zamówią u Niemców lub Włochów. Dobra wola panowie, dobra wola.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX