GUS podał zadziwiająco słabe dane ze sklepów. We wrześniu Polacy kupowali znacznie mniej jedzenia

Sprzedaż detaliczna we wrześniu 2019 r. wzrosła rok do roku o 4,3 proc. W porównaniu z sierpniem br. zanotowano jednak spadek sprzedaży o 4,1 proc. Dane są zaskoczeniem na minus, ekonomiści spodziewali się, że we wrześniu Polacy kupowali więcej. Szczególnie zastanawiający jest bardzo duży spadek sprzedaży żywności i innych dóbr codziennego użytku w marketach i dyskontach.
Zobacz wideo

Jak wynika z danych GUS, we wrześniu br. sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych (czyli z pominięciem efektu zmian cen) była o 4,3 proc. wyższa niż rok temu. Oznacza w uproszczeniu, że o tyle więcej rok do roku Polacy kupili we wrześniu w sklepach. W ujęciu cen bieżących - a więc biorąc pod uwagę także także wzrost cen - sprzedaż detaliczna we wrześniu br. wzrosła rok do roku o 5,3 proc. Innymi słowy - o tyle więcej Polacy zostawili pieniędzy w sklepach.

.. źródło: GUS

Załamanie po sierpniu

Jednak w ujęciu miesiąc do miesiąca (tj. w porównaniu z sierpniem br.), we wrześniu zanotowano spadek sprzedaży detalicznej o 4-4,1 proc. (kolejno w cenach bieżących i stałych). Szczególnie zaskakujący i głęboki był spadek sprzedaży w przedsiębiorstwach handlujących żywnością, napojami i wyrobami tytoniowymi (o 8,3 proc.) oraz "pozostałej sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach" (czyli m.in. w marketach) - aż o 9,2 proc. Niższą sprzedaż miesiąc do miesiąca odnotowano we wrześniu też m.in. w przypadku paliw czy mebli i sprzętu RTV/AGD.

.. źródło: GUS

Sprzedaż detaliczna wg GUS to spore zaskoczenie

Ekonomiści oczekiwali znacznie lepszych danych za wrzesień. Konsensus rynkowy analityków ankietowanych przez ISBnews przewidywał 6,5 proc. wzrostu w cenach stałych, a więc o ponad 2 p.proc. więcej niż pokazał GUS.

Zaskoczenia słabymi danymi, szczególnie związanego z bardzo słabą sprzedażą żywności, nie kryją ekonomiści mBanku. 

Silne zaskoczenia na sprzedaży żywności zdarzają się i są szybko korygowane. Zła informacja jest taka, że wciąż nie wiemy, co te zaskoczenia powoduje (tutaj: substytucja usługami restauracyjnymi czy nawet produkcją przydomową). Wiemy jedynie, że zwykle łączą się z zaskoczeniami w sprzedaży w niewyspecjalizowanych sklepach (super i hipermarkety, dyskonty itp.), co wydaje się stosunkowo logicznym zdarzeniem

- komentują. Wskazują, że przynajmniej od 2008 r. nie było we wrześniu tak słabych danych dotyczących sprzedaży żywności.

Zarówno ekonomiści mBanku, jak i Pekao, konstatują, że wrześniowe załamanie w sprzedaży żywności i dóbr codziennego użytku nie jest związane z gorszymi nastrojami konsumenckimi Polaków. W takiej sytuacji bowiem spadałaby najmocniej sprzedaż dóbr trwałych (gdy jest nam gorzej, raczej rezygnujemy z kupna nowego telewizora niż pomidorów). 

Na coś innego w nowych danych GUS zwracają uwagę z kolei eksperci ING Banku Śląskiego czy główny ekonomista Banku Pocztowego Monika Kurtek. A chodzi o brak widocznego wpływu wypłat dodatkowych środków rodzinom na pierwsze dziecko w ramach poszerzonego od lipca programu 500 plus. W opinii Kurtek, ten efekt prawdopodobnie będzie zauważalny dopiero w czwartym kwartale br.

Przypomnijmy, że poszerzenie 500 plus najmocniej dotyczyło najbogatszych rodzin. Można więc przewidywać, że dodatkowe pieniądze są przeznaczane raczej na budowanie oszczędności niż na kolejne zakupy.

Co z PKB w trzecim kwartale?

Jak wrześniowe dane o sprzedaży detalicznej wpłyną na wzrost PKB w trzecim kwartale br.? Monika Kurtek z Banku Pocztowego przewiduje, że polska gospodarka urosła o 4-4,5 proc. Ekonomiści ING Banku Śląskiego komentują z kolei, że dzisiejsze dane o sprzedaży sugerują dynamikę wzrostu PKB nawet poniżej 4 proc. rok do roku. Warto zauważyć, że jeszcze w piątek - po publikacji danych o produkcji przemysłowej - wzrost PKB szacowali na 4,1 proc.