Rząd znalazł sposób na dodatkowe kilkadziesiąt miliardów złotych. eParagony już w przyszłym roku

Zdaniem resortu finansów najpoważniejszym źródłem luki vatowskiej są niewystawione paragony. Rząd chce, by od przyszłego roku można je było wystawiać w postaci elektronicznej. Ma to przynieść budżetowi kilkadziesiąt miliardów złotych.
Zobacz wideo

Już w przyszłym roku w życie mają wejść eParagony. Leszek Skiba, wiceminister finansów, na łamach portalu WNP zapewnia, ze chociaż na razie toczą się prace koncepcyjne, to "nie ma powodu, żeby w 2020 roku ten projekt nie wszedł w życie".

Elektroniczne paragony będą wystawiane przez kasy podłączone od internetu i na stałe przesyłające informacje na temat wszystkich transakcji do systemu informatycznego ministerstwa. Klient nie będzie jednak miał obowiązku korzystania z eParagonu - przy kasie będzie mógł poprosić o tradycyjny dokument.

Dlaczego rządowi tak zależy na wprowadzeniu innowacyjnego rozwiązania? Powody są proste: miliardy złotych, które wyciekają przez dziurę vatowską. Jak tłumaczy WNP, dziś w Polsce drukowanych jest rocznie 12 miliardów paragonów. W wielu branżach - np. hotelarskiej i gastronomicznej - paragony nie są wystawiane.

To jest od kilkunastu do kilkudziesięciu miliardów złotych, które można zyskać na uszczelnieniu w zakresie sprzedaży detalicznej. To będzie podobny efekt finansowy, jaki uzyskaliśmy w wyniku działań na rynku paliw

- wyjaśnił wiceminister Skiba goszczący w programie "Rządowa ława" 

Czytaj też: Smartfony zastąpią kasy fiskalne, ale paragony wciąż będą papierowe

Pieniądze nie tylko z wystawionych paragonów

Resort finansów zamierza popularyzować nie tylko eParagony, ale i eFaktury. Mają one zacząć obowiązywać w zamówieniach publicznych. Dzięki obniżeniu kosztów fakturowania i przetwarzania danych, koszt obsługi zamówień ma spaść z 700 do 137 mln w 8-10 lat - podaje resort w swoim komunikacie.

Wprowadzenie elektronicznych dokumentów ma też zmniejszyć ilość sporów sądowych, ograniczyć ilość fałszywych faktur w obiegu.

Resort finansów w 2017 roku zakładał, że w 2019 roku udział elektronicznych faktur we wszystkich dokumentach tego typu wyniesie 30 proc., a w 2020 już 60.

Wiadomo, że resort finansów planuje obligatoryjne stosowania kas online w branżach szczególnie narażonych na ryzyko nadużyć podatkowych. Wymiana kas nastąpi stopniowo.