Grupa Wyszehradzka krytykuje budżet unijny. Morawiecki już wie, skąd wziąć więcej pieniędzy

Propozycja nowego budżetu Unii Europejskiej, którą przedstawiła odchodząca Komisja Europejska, jest niesprawiedliwa - mówił premier Węgier Viktor Orban podczas konferencji prasowej przywódców Grupy Wyszehradzkiej w Pradze. Z kolei premier Polski Mateusz Morawiecki uważa, że gdyby uszczelnić VAT w całej Unii, niepotrzebne byłyby żadne cięcia w budżecie wspólnoty.
Zobacz wideo

Podczas konferencji prasowej Victor Orban opowiedział się za likwidacją rabatów, które sprawiają, że niektóre państwa wpłacają do wspólnej kasy mniej w porównaniu ze swoim PKB. Szef węgierskiego rządu zwrócił też uwagę, że część pomocy unijnej wraca z biedniejszych krajów do Europy Zachodniej. Mimo to bogatsze kraje chcą ograniczyć Fundusz Spójności.

Chcą oni ograniczyć środki na politykę spójności tak, żeby ci, którzy są biedni, byli jeszcze biedniejsi, a państwa bogatsze otrzymały więcej. To jest niesprawiedliwe

- powiedział Viktor Orban.

Morawiecki proponuje uszczelnianie

Premier Mateusz Morawiecki przypomniał, że Parlament Europejski wskazał kilka krajów Europy Zachodniej jako tak zwane raje podatkowe, które dodatkowo zabierają pieniądze innym krajom. Szef rządu po raz kolejny zaapelował o walkę z luką VAT-owską na poziomie europejskim.

Mateusz Morawiecki powiedział, że rocznie z powodu luki Unia Europejska traci 150 miliardów euro. Dodał, że to tyle, ile wynosi unijny budżet. Podkreślił, że zmniejszenie luki VAT-owskiej o przynajmniej 10 procent pozwoliłoby na rezygnację z jakichkolwiek redukcji.

W październiku premier Polski wskazywał także inne pomysły na zwiększenie wpływów do unijnej kasy. Wówczas sugerował m.in. wprowadzenie podatku lotniczego, podatku od transakcji finansowych i podatku cyfrowego.

Budżet Unii niekorzystny dla Polski

Tematowi przyszłego budżetu Unii Europejskiej poświęcony był szczyt Przyjaciół Spójności, który odbył się w Pradze. Obok przywódców państw Grupy Wyszehradzkiej wzięli w nim udział przedstawiciele 13 innych krajów Europy Środkowej i Południowej oraz unijny komisarz do spraw budżetu, Guenther Oettinger.

Wiele wskazuje na to, że przyszły budżet unijny będzie dużo mniej korzystny dla Polski niż obecny. Projekt Komisji Europejskiej przedstawiony w ubiegłym roku zakładał, że Polska w budżecie 2021-27 otrzyma ok. 64,4 mld euro funduszy z polityki spójności (w cenach z 2018 r.), czyli o blisko 20 mld zł mniej niż w obecnej perspektywie (83,9 mld euro w budżecie 2014-20). Niedawne propozycje Finlandii (która kieruje w tym półroczu pracami Unii) oznaczałyby utratę jeszcze kilku miliardów złotych. Polski rząd im się zdecydowanie sprzeciwia.

Czytaj też: Mateusz Morawiecki: Polska odrzuca projekt unijnego budżetu. Propozycja Finlandii nam nie odpowiada

Więcej o: