Niedziele handlowe. Czy 10 i 11 listopada zrobimy zakupy w sklepach? Odpowiadamy

Niedziele handlowe. Po wejściu w życie w 2018 r. ustawy o ograniczu handlu w niedziele i niektóre święta, klienci dużych sklepów i centrów handlowych muszą sprawdzać, czy w daną niedzielę będą mogli zrobić zakupy. Podpowiadamy więc, czy niedziela 10 listopada jest niedzielą handlową oraz przypominamy o 11 lisopada.

Od 2019 roku niedzielą handlową jest ostatnia niedziela danego miesiąca. Tak więc w tym miesiącu na większe zakupy w siódmym dniu tygodnia, będziemy mogli udać się 24 listopada. 10 listopada sklepy wielkich sieci handlowych będą natomiast zamknięte. Warto też pamiętać, że tak samo będzie 11 listopada, gdyż wtedy przypada Święto Niepodległości. 

Jeśli więc nie zrobimy w sobotę odpowiednich zapasów, to pozostanie nam liczyć, że niewielkie zakupy np. spożywcze, zrobimy w małych sklepikach osiedlowych, w których sprzedawał będzie właściciel albo tych, które są prowadzone na zasadzie franczyzy. Ratunkiem mogą być też stacje benzynowe. 

Czynne będą za to restauracje, kina, kawiarnie, cukiernie czy lodziarnie - także te zlokalizowane w galeriach handlowych. 

>>> Aplikacje, które pomogą oszczędzać na zakupach. Zobacz, które są, naszym zdaniem, najciekawsze: 

Zobacz wideo

Zakaz handlu i niedziele handlowe w kolejnych latach

Warto też pamiętać, że w tym roku zostało nam już tylko 4 niedziele handlowe. Oprócz wspomnianego wyżej 24 listopada, wielkie sklepy typu, Lidl, Biedronka czy Ikea, czynne będą także 15 grudnia, 22 grudnia oraz 29 grudnia. 

W przyszłym roku i w kolejnych latach kalendarz niedziel handlowych przewiduje już tylko maksymalnie siedem niedziel bez zakazu handlu w skali całego roku. Terminy do zapamiętania to: 26 stycznia, 5 kwietnia, 26 kwietnia, 28 czerwca, 30 sierpnia, 13 grudnia oraz 20 grudnia. 

Czy jest szansa na zmianę, niekorzystnych dla entuzjastów niedzielnego handlu, przepisów? Trudno powiedzieć, ale ostatnio  wiceminister pracy Stanisław Szwed mówił, że regulacje mogłyby być nieco "poluzowane". 

- Warto zastanowić się, w jakim zakresie zakaz powinien obowiązywać w sezonie w miejscowościach turystycznych, bo dziś jest z tym problem. Np. w Austrii, we Francji są przepisy wyłączające zakaz handlu w miejscowościach turystycznych w pewnych miesiącach - stwierdził w "Fakcie".