Trump zapomniał o Ukrainie, bo skupił się na kupnie Grenlandii? Ambasador oskarża amerykańskiego prezydenta

Po tym jak Biały Dom wstrzymał pomoc militarną dla Ukrainy, kryzys w kraju pogłębia się. Pełniący obowiązki ambasadora USA na Ukrainie obarcza odpowiedzialnością administrację Donalda Trumpa. W jego opinii powrót do rozmów na temat bezpieczeństwa na wschodzie Ukrainy był niemożliwy, bo Trump i jego ludzie w zbyt dużym stopniu skupili się na chęci zakupu Grenlandii.
Zobacz wideo

Jak donosi "The Guardian", p.o. ambasadora USA na Ukrainie - Bill Taylor - narzeka na nieudane próby ponownego nawiązania rozmów z Donaldem Trumpem w sprawie kontynuacji wsparcia militarnego we wschodniej Ukrainie. Jego zdaniem jednym z najważniejszych powodów takiej sytuacji, która wpływa na kryzys na Ukrainie, jest kwestia próby zakupu Grenlandii przez Trumpa. Zdaniem p.o. ambasadora wysiłki zmierzające do przeprowadzenia transakcji pochłaniały w zbyt dużym stopniu administrację prezydenta USA, na czym w jego opinii, traci nasz wschodni sąsiad oraz priorytety bezpieczeństwa w ogóle.

Opinia pełniącego obowiązki ambasadora USA na Ukrainie została przedstawiona 22 października podczas przesłuchania przed Kongresem Stanów Zjednoczonych w sprawie impeachmentu Donalda Trumpa.

Jak Donald Trump chciał kupić Grenlandię

W sierpniu 2019 r. amerykański prezydent, znany z niecodziennych pomysłów i biznesowego podejścia do polityki, potwierdził chęć zakupu Grenlandii. Do planowanej transakcji podszedł jak do zakupu nieruchomości - na dodatek "kłopotliwej" dla właściciela, którego Trump upatruje w Danii. Prezydent USA w typowym dla siebie stylu podkreślał, że "Grenlandia daje się Danii we znaki, bo ta traci prawie 700 mln dol. rocznie, zajmując się nią". Premier Danii nazwała pomysł na zakup Grenlandii "absurdem", podkreślając, że największa wyspa na świecie nie należy wcale do Danii. "Grenlandia należy do Grenlandii" - powiedziała Mette Frederiksen. W podobnym tonie sprawę skwitował Kim Kielsen, premier Grenlandii.

Grenlandia, będąca autonomicznym terytorium zależnym od Danii od XVI w., to wyspa zamieszkana przez 57 tys. ludzi. Grenlandia, pokryta w ponad 80 proc. lądolodem, skrywa liczne bogactwa naturalne, a z uwagi na swoje położenie jest atrakcyjna militarnie i strategicznie, co w prawdopodobnie w największej mierze interesuje Donalda Trumpa.

Więcej o: