Niemcy. Budżet siódmy rok z rzędu bez deficytu. Berlin pozostaje głuchy na wezwania do stymulowania wzrostu

Minister finansów Niemiec przedstawił w Bundestagu propozycję budżetu na 2020 rok. Koalicja rządząca chce w przyszłym roku wydać 362 miliardy euro. Już siódmy raz z rzędu budżet nie przewiduje dodatkowego deficytu.

Niemiecki rząd zamierza w przyszłym roku utrzymać dyscyplinę budżetową. Jednocześnie rządząca partia planuje przeznaczyć zdecydowanie więcej pieniędzy na poprawę sytuacji rynku pracy, na sprawy socjalne i politykę rodzinną, oraz na ochronę klimatu. Rząd federalny chce dofinansować ministerstwo pracy i spraw socjalnych, które m.in. zamierza o 150 miliardów euro zwiększyć wydatki na programy pro-rodzinne i socjalne. Od 2021 roku ponownie zostanie zwiększony w Niemczech dodatek na dzieci. Więcej pieniędzy zostanie przeznaczone także na ochronę klimatu. Nieoczekiwanie mniej pieniędzy otrzyma ministerstwo spraw wewnętrznych.

>>>> "Budżet bez deficytu". Wyczyn czy kreatywna księgowość w wykonaniu Morawieckiego?

Zobacz wideo

Około 7 miliardów euro przeznaczono na zachęty do ograniczania emisji dwutlenku węgla poprzez takie środki, jak izolacja budynków, wymiana przestarzałych systemów ogrzewania olejowego i wyższe dotacje dla nabywców samochodów elektrycznych.

Niemcy. Gospodarka spowalnia, ale rząd nie będzie stymulowania gospodarki?

Najnowsze dane z pokazały, że największej gospodarce strefy euro udało się uniknąć w trzecim kwartale technicznej recesji. PKB w trzecim kwartale wzrósł o 0,1 proc., a to oznacza, że wzrost gospodarczy pozostaje anemiczny. Niemiecki rząd jednak zdecydowanie odrzucił wezwania płynące m.in z Brukseli do zwiększenia wydatków. Ujemne stopy procentowe w strefie euro i niskie koszty obsługi długu mogłyby zostać wykorzystane do zwiększenia zadłużenia. Tak się jednak nie stanie. Opozycja krytykuje przedstawiony przez rząd budżet. Lewica chciałaby dużo więcej wydatków na sprawy socjalne, natomiast liberałowie oraz posłowie AfD twierdzą, że rząd przygotowując budżet zapomniał o nadchodzącym kryzysie gospodarczym.

Bundestag będzie głosował nad przyszłorocznym budżetem pod koniec listopada. Coraz więcej ekspertów krytykuje utrzymywanie na siłę tak zwanego "czarnego zera" - czyli zapisanemu w umowie koalicyjnej zakazowi robienia przez rząd nowych długów.

Więcej o: