Kontrolerzy ruchu lotniczego alarmują: do urządzeń mają dostęp osoby niezweryfikowane

Kontrolerzy ruchu lotniczego zwracają uwagę na kwestie bezpieczeństwa, którymi zająć powinni się rządzący. Twierdzą, że osoby, które sprzątają np. na wieżach kontroli lotów nie są weryfikowane przez służby. Poza tym brakuje infrastruktury, która umożliwiłaby pełne działania kontrolerów w przypadku pożaru.

Kontrolerzy ruchu lotniczego przekonują MON, MSWiA oraz resort infrastruktury do konieczności zmian dotyczących dostępu do urządzeń działających m.in. w wieżach kontroli osób.

Chodzi o to, że dostęp do urządzeń kluczowych dla bezpieczeństwa lotów mają osoby niezweryfikowane - donosi "Dziennik Gazeta Prawna".

Zobacz wideo

Redakcja Next Gazeta.pl dotarła do jednego z kontrolerów ruchu lotniczego, który opisał z jakimi problemami dotyczącymi bezpieczeństwa boryka się środowisko.

Pracownicy firm sprzątających, którzy wchodzą na salę operacyjną, gdzie siedzą kontrolerzy, nie są weryfikowani. Sprzątają co prawda w towarzystwie pracownika ochrony który ma przy sobie broń, są kontrolowani przy wejściu na teren lotniska, ale żadne służby ich wcześniej nie prześwietlają.

- stwierdził.

Wyjaśnił też, że problemy związane z bezpieczeństwem dotyczą i innych kwestii. Chodzi o infrastrukturę, dzięki której kontrolerzy mają dostęp do danych.  

Kontroler ruchu, z którym rozmawiała redakcja Next Gazeta.pl przyznał, że kilka tygodni temu miał miejsce incydent związany z ogniem. Na korytarzu, w pobliżu sali operacyjnej, coś zaczęło się topić. Straż pożarna podjęła decyzję o ewakuacji personelu, który został przeniesiony do sali zapasowej, znajdującej się w budynku obok. 

O bezpieczeństwo ludzi zadbano, jednak nie o bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Wskaźniki w sali  zapasowej są zasilane bowiem z tych samych serwerów, które zasilają tę podstawową salę operacyjną. Serwery mieszczą się dokładnie piętro pod salą operacyjną, więc w przypadku pożaru czy zalania bylibyśmy momentalnie odcięci od jakichkolwiek danych. Wskaźniki nam zgasną, będziemy w kropce.

- stwierdził.

Przyznał też, że kontrolerzy ruchu lotniczego powinni być szkoleni częściej np. z zakresu obsługi butli z tlenem - ich użycie wymaga bowiem dość skomplikowanej, szczególnie w sytuacji stresowej, procedury.

Kontrolerzy twierdzą też, że sporo problemów organizacyjnych wynika z nieobsadzenia wiceprezesa PAŻP.

Przedstawiciele Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej uspokajają 

Przedstawiciele Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej odnieśli się do zarzutów niektórych kontrolerów. PAŻP twierdzi, że każdy, kto wchodzi na teren podlegający nadzorowi Agencji jest weryfikowany pod względem bezpieczeństwa. Każde wejście jest też rejestrowane i monitorowane.

Czytaj też: Na lotnisku Katowice w Pyrzowicach uruchomiono najwyższą w Polsce wieżę kontroli lotów

W całej Polsce jest około 570 kontrolerów lotniczych. Chętnych, by dołączyć do tego elitarnego grona nie brakuje, na 2000 chętnych, licencję uzyskuje zaledwie 10.

- W każdym momencie kontroler może odpowiadać za kilkanaście samolotów, a czasem więcej. To nawet kilka tysięcy osób i majątek warty setki milionów euro - mówi Gazeta.pl wieloletni pracownik PAŻP, który pracę kontrolera zaczynał w latach 80.

Więcej o: