Polska Grupa Zbrojeniowa do likwidacji? Nieoficjalnie: MON nie chce, by wpadła w ręce Sasina

Polska Grupa Zbrojeniowa, państwowa spółka skupiająca kilkadziesiąt firm związanych z branżą, może zostać zlikwidowana. To, według nieoficjalnych informacji, efekt tarć pomiędzy Mariuszem Błaszczakiem, szefem resortu obrony, a Jackiem Sasinem z Ministerstwa Aktywów Państwowych.

Polska Grupa Zbrojeniowa to jedna z największych państwowych spółek, skupiająca ok. 60 podmiotów zajmujących się wytwarzaniem uzbrojenia, pojazdów wojskowych czy części. Możliwe jednak, że gigant wkrótce zostanie zlikwidowany.

Jak dowiedziała się "Rzeczpospolita", PGZ wraz z Inspektoratem Uzbrojenia MON mają utworzyć nowy podmiot - Agencję Uzbrojenia.

Zobacz też: Eksperci programu "Studio Biznes" wyjaśniają, dlaczego kryzys demograficzny, który czeka Polskę, jest tak groźny. Okazuje się, że nawet zwiększona liczba urodzeń nie rozwiąże problemu.

Zobacz wideo

Nieoficjalne powody tej decyzji to efekt "walki o wpływy" wewnątrz rządu. W dzienniku czytamy, że Mariusz Błaszczak, szef resortu obrony, ma być przeciwny przejęciu kontroli nad zbrojeniowym gigantem przez Jacka Sasina, który w nowym rządzie zajmuje się nadzorem nad spółkami Skarbu Państwa (szefuje Ministerstwu Aktywów Państwowych). 

Sama PGZ "nie komentuje spekulacji medialnych". 

Agencja Uzbrojenia - już o tym słyszeliśmy

Powołanie do życia Agencji Uzbrojenia nie byłoby zaskoczeniem dla ekspertów, bo już w zeszłym roku pojawiały się doniesienia o tym, że MON forsuje takie rozwiązanie. Jak informował serwis Defense24.pl, resort zamierzał powołać nowy podmiot już w roku 2018. AU miałaby działać na zasadzie zbliżonej do Agencji Mienia Wojskowego.

Jak może funkcjonować następca PGZ? To zdradził z kolei poseł PiS Michał Jach, przewodniczący Komisji Obrony Narodowej działającej w poprzednim Sejmie. W 2018 roku stwierdził na łamach Polski Zbrojnej, że obecny system pozyskiwania sprzętu i uzbrojenia wojskowego jest niesprawny, dysfunkcjonalny, drogi i mało efektywny.

"Agencja Uzbrojenia powinna być odpowiedzialna nie tylko za bieżące zakupy uzbrojenia, ale również sprzętu, który będzie nam potrzebny za lat dziesięć, piętnaście. Powinna więc mieć narzędzia finansowe, aby zlecić jego opracowanie. Rozrzucenie pieniędzy po różnych instytucjach, jak to ma miejsce obecnie, jest nieefektywne. Ile było projektów, w których porywaliśmy się na rzeczy zupełnie wojsku niepotrzebne, zbyt kosztowne? Ile takich, gdzie badania były przez jakiś czas finansowane, a potem przerywano płacenie? " - pytał poseł Jach.

Czytaj też: Rząd PiS "reanimował" Autosan. Dziś? 33 mln strat i śledztwo w sprawie zaniżania cen

Polska Grup Zbrojeniowa nie komentuje doniesień "Rzeczpospolitej" nazywają je "medialnymi spekulacjami".