Likwidacja OFE przesunięta. Rząd przyjął projekt ustawy i załatwia sobie deszcz pieniędzy

Rząd na wtorkowym posiedzeniu przyjął projekt nowelizacji ustaw ostatecznie rozmontowujących Otwarte Fundusze Emerytalne. Środki będą mogły pójść do FUS albo IKE. Ten drugi scenariusz będzie domyślny, ale będzię wiązał z dodatkowym opodatkowaniem na poziomie 15 proc. Ustawa ma wejść w życie 1 czerwca 2020 r., a nie 1 stycznia jak pierwotnie planowano.

Rząd przyjął już co prawda projekt ustawy przekształcającej OFE 6 listopada br., ale - jak tłumaczyło Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej - potwierdzenie tekstu ustawy miało umożliwić rozpoczęcie prac nad nią w nowej kadencji parlamentu. Poza tym w projekcie wprowadzono ważną zmianę - ustawa ma wejść w życie 1 czerwca 2020 r., a nie 1 stycznia jak pierwotnie planowano. 

Plan na przekształcenie OFE jest taki, że Polacy dostaną wybór, co zrobił ze środkami zgromadzonymi przez nich na otwartych funduszach. Średnio mamy tam ok. 10 tys. zł, aczkolwiek oczywiście niektórzy mają grosze, inni pokaźne sumy.

Pierwszy scenariusz - pieniądze na IKE

Domyślnie środki z OFE zostaną przekazane na nowo utworzone Indywidualne Konta Emerytalne. Rząd przekonuje, że będzie to prywatyzacja tych pieniędzy - o ile bowiem środki na OFE formalnie są publiczne (przypisane do danej osoby, w przyszłości powiększałyby jej kapitał emerytalny w ZUS - ale jednak publiczne tak jak nasze składki emerytalne w ZUS), o tyle środki na IKE będą prywatne.

Nie będzie można ich wypłacić przed osiągnięciem wieku emerytalnego, ale w razie wcześniejszej śmierci będą dziedziczne. Po osiągnięciu wieku emerytalnego będzie można nimi zupełnie swobodnie dysponować.

Kosztem wyboru tego rozwiązania będzie utrata 15 proc. zgromadzonych dotychczas na OFE środków. Rząd pobierze bowiem podatek nazwany "opłatą przekształceniową". Zgodnie z obecnymi przepisami prawa, przy wypłacie środki z IKE (po osiągnięciu wieku emerytalnego) nie są już opodatkowane.

Drugi scenariusz - pieniądze do FUS

Transfer środków z OFE na IKE będzie domyślny, ale będziemy mieli także drugą opcję, tj. przelanie tych środków na nasze subkonto w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Ta kwota powiększyłaby więc kapitał emerytalny, który w przyszłości będzie podstawą wyliczenia emerytury. W tym przypadku opłata przekształceniowa 15 proc. nie zostanie pobrana, jednak należy pamiętać, że - zgodnie z obecnymi przepisami - potrącany jest podatek dochodowy w momencie wypłaty emerytury.

Aby przelać środki z OFE do FUS, trzeba będzie złożyć odpowiednie oświadczenie w swoim OFE. Będą na to dwa miesiące od momentu wejścia ustawy w życie.

>>> Co stanie się z naszymi pieniędzmi z OFE? Tłumaczy dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z wydziału nauk ekonomicznych UW

Zobacz wideo

Budżet zarobi miliardy złotych

Opłata przekształceniowa przy przenosinach środków z OFE na IKE będzie szybkim i solidnym zastrzykiem finansowym dla budżetu państwa. Przyjmując, że taki scenariusz wybierze ok. 80 proc. osób - tak zakłada projekt ustawy - budżet ma wzbogacić się o ok. 17,2 mld zł (w transzach 12,5 mld zł w 2020 r. i 4,7 mld zł w 2021 r.). 

Oczywiście likwidacja OFE będzie miała też inne skutki finansowe - jako, że już nikt nie będzie odkładał na OFE (wciąż robi to kilka milionów osób), więcej pieniędzy z naszych składek emerytalnych będzie zostawało w FUS, polepszając jego sytuację. Z drugiej strony, dziś w ramach tzw. suwaka środki z OFE zaczynają być stopniowo przesuwane do FUS na 10 lat przed emeryturą i wypłacane później emerytom już w ramach powiększonej emerytury zusowskiej. Jako, że te emerytury są obłożone podatkiem dochodowym, stanowią dodatkowe źródło wpływów do budżetu.

Między innymi właśnie na to wskazują krytycy opłaty przekształceniowej 15 proc. w momencie, gdy pieniądze z OFE pójdą na IKE. Podkreślają, że PiS bierze pieniądze przyszłych pokoleń - pobiera podatek 15 proc. odbierając przyszłym rządom wpływy z podatków. 

Chociaż opłatę przekształceniową można próbować także w miarę logicznie wyjaśniać. Choćby tak, że "standardowo" środki gromadzone na IKE są już opodatkowane "na wejściu" (bo gromadzimy na nich pieniądze m.in. z wynagrodzeń, które już w momencie wypłaty są obłożone podatkiem dochodowym), więc jeśli dotąd nieopodatkowane pieniądze z OFE mają trafić do IKE, to trzeba je opodatkować, bo tak będzie sprawiedliwie.