Egzamin na prawo jazdy. Jest nowy rekord Polski. Kursant podchodził do testu teoretycznego 162 razy

Polski rekord w kontekście zdawania egzaminu na prawo jazdy padł w Piotrkowie Trybunalskim. W tamtejszym Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego (WORD) jeden z kursantów podchodził 162 razy do egzaminu teoretycznego. Instruktorzy jazdy mają wątpliwości, czy powinien dalej próbować.

Jak donosi lokalny serwis PiotrkowTrybunalski.naszemiasto.pl, jeden z tamtejszych kursantów podchodził 162 razy do egzaminu teoretycznego. Mężczyzna próbuje go zdać od 15 lat. Bezskutecznie. Tamtejsi instruktorzy WORD mają wątpliwości, czy powinien wciąż próbować swoich sił i czy po tak wielu nieudanych zmaganiach z teorią, kursant byłby dobrym kierowcą. O ile zdałby egzamin praktyczny. Co ciekawe, mężczyzna miał już uprawnienia do kierowania pojazdami, które bez sukcesu próbuje odzyskać od 2004 r. Dotychczasowe zmagania z egzaminem teoretycznym kosztowały go już ok. 5 tys. zł.

>>> Nawet 90 tys. zł dopłaty do auta na wodór. Właśnie ruszył nowy program. Sprawdź

Zobacz wideo

Jak podał WORD w Piotrkowie Trybunalskim, mężczyzna nieustannie otrzymuje wynik 45 punktów w teście teoretycznym. Aby go zdać, potrzebuje ich 69. Instruktorzy polecili kursantowi, aby skorzystał z pomocy któregoś z ośrodków doszkalających, ale ten woli uczyć się sam. - Na jego miejscu poszedłbym i powiedział "pomocy", ale on nie chce i wierzy, że w końcu zda - skomentował Dariusz Misztal, zastępca dyrektora WORD w Łodzi, który nadzoruje ośrodek w Piotrkowie Trybunalskim.

Próbny egzamin na prawo jazdy

Teoria teorią, ale o uprawnieniach do prowadzenia pojazdu decyduje jeszcze egzamin praktyczny. By łatwiej go było zdać, instruktorzy z WORD-ów próbują pomóc chętnym na różne sposoby. Np. w Białymstoku wpadli na ciekawy pomysł, który spotkał się z wielkim zainteresowaniem kursantów. Mowa o próbnym egzaminie praktycznym. Zapisy ruszyły z końcem października.

W ramach nowej, dodatkowo płatnej usługi kursanci będą mogli na próbę wykonać sześć zadań, które i tak musieliby wykonać podczas oficjalnego egzaminu. Pomysł na takie rozwiązanie podrzucili egzaminatorom sami kursanci, którzy zwracali uwagę na różnice między samochodami, z użyciem których się uczą, a tymi, które są dostępne podczas egzaminu końcowego.

Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE