Wielkie hamowanie. GDDKiA tnie prognozy i tłumaczy. "Świadomie przesuwamy niektóre przetargi"

W tym roku GDDKiA ma szansę oddać polskim kierowcom aż 450 km dróg. W przyszłym wynik ma być znacząco skromniejszy - według planów Dyrekcji wyniesie jedynie 340 km. Będzie też mniej przetargów. Powodem decyzji jest ogólna sytuacja na rynku.

"GDDKiA zamierza w przyszłym roku oddać 340 km dróg. Tym samym planuje zakończyć ok. 30 spośród 92 obecnie realizowanych zadań" - czytamy w oficjalnym komunikacie. Wynik zapowiadany przez Dyrekcję jest znacznie skromniejszy, niż ten, który osiągnięty ma być w tym roku. Jak już pisaliśmy do końca grudnia licznik kilometrów oddanych kierowcom ma wybić 448 km.

>>> Zobacz także: Nowa marka Toyoty najpierw w Polsce, a później w całej Europie. Firma stawia na auta dostawcze

Zobacz wideo

GDDKiA celowo przesuwa daty niektórych przetargów

Dyrekcja tłumaczy też wolniejsze tempo dotyczące 2019 r. "Na początku roku informowaliśmy, że ogłosimy przetargi na odcinki o łącznej długości ok. 435 km. Wywiązaliśmy się już z ponad 240 km, a w najbliższym czasie ogłosimy kolejne postępowania na ok. 138,5 km dróg oraz na 9 km obwodnicy Oświęcimia, która nie była ujęta w planach. Dla przetargów na blisko 50 km świadomie przesunęliśmy termin ogłoszenia postępowań uwzględniając aktualne możliwości rynku" - czytamy w komunikacie.

 Świadomie i z pełną odpowiedzialnością przesuwamy daty ogłoszenia niektórych postępowań przetargowych, aby wykonawcy mogli wykonać zadania, jakie przewidujemy do realizacji

- czytamy w komunikacie GDDKiA.

Ogłosić dużą liczbę przetargów i podpisać umowy w oczekiwaniu, co się wydarzy za dwa- trzy lata? To byłoby nieodpowiedzialne. To sztuczny sukces bez orientacji na osiągnięcie celu

- wyjaśniają drogowcy.

Czytaj też: Armageddon na święta? Niektóre drogi przekazane w tym roku mogą być wciąż placem budowy. Drogowcy walczą

"Branża ma dużo pracy"

Dyrekcja podkreśla, że przy obecnej liczbie realizowanych inwestycji oraz zbliżających się kolejnych przetargach należy zrównoważyć rynek. "Aby osiągnąć cel, gotowi muszą być wszyscy - zamawiający i przedstawiciele rynku. Szanujemy podmioty, z którymi współpracujemy, dlatego planujemy nasze działania zgodnie z obecną sytuacją rynkową.Branża ma dużo pracy" - wyjaśniają drogowcy.