Trzynasta emerytura. ZUS jest gotowy wypłacać świadczenia. "Jeśli tylko pojawi się ustawa"

Atmosfera wokół wypłaty trzynastej emerytury nie stygnie. Ustaw, która miała to regulować, jak dotąd dwukrotnie została odrzucona przez komisje senackie. Prezes ZUS Gertruda Uścińska zapowiada, że jej instytucja jest w gotowości, by świadczenia wypłacić, o ile ustawa zacznie obowiązywać.

W rozmowie z "Super Expressem" szefowa ZUS Gertruda Uścińska pochwaliła się, że sytuacja finansowa Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS) jest bardzo dobra. Wskazywać na to mają wykonane plany i długoterminowe prognozy, o których mówiła. Zapytana o wypłatę trzynastych emerytur w 2020 r. Gertruda Uścińska potwierdziła, że ZUS czeka na ustawę, ale jest gotowy wypłacić świadczenia.

Jesteśmy gotowi. Jeśli tylko pojawi się ustawa o wypłacie trzynastej emerytury, będziemy ją wdrażać

- zadeklarowała szefowa ZUS w rozmowie z dziennikiem.

Rząd szuka pieniędzy na obiecane "trzynastki"

Trzynaste emerytury mają być wypłacone już w kwietniu 2020 r., czyli przed wyborami prezydenckimi, zaplanowanymi na maj przyszłego roku. Wszystko zależy jednak od tempa wprowadzenia ustawy i przygotowania ZUS do wypłaty świadczeń. Nadal jednak nie wiadomo na pewno, czy i kiedy zostanie przeprowadzona wypłata świadczeń, które były jedną z obietnic wyborczych PiS.

>>> Co będzie z emeryturami? Eksperci przedstawiają scenariusze

Zobacz wideo

Na początku grudnia senacka komisja budżetu i finansów publicznych odrzuciła projekt ustawy, która pozwoliłaby na sfinansowanie trzynastych emerytur z Funduszu Solidarnościowego. Fundusz ten, powołany w zeszłym roku, by pomóc osobom niepełnosprawnym, nie ma finansowania i musiałby zaciągnąć dług, aby je zdobyć. Wcześniej także senacka komisja rodziny, polityki senioralnej i społecznej nie doszła do porozumienia w kwestii finansowania trzynastych emerytur. "Trzynastki" mają kosztować 10 mld zł i wciąż nie wiadomo, skąd wziąć na to pieniądze. Zgodnie z przyjętą przez Sejm ustawą, która utknęła w Senacie, źródłem finansowania wypłat, a tym samym pożyczkodawcą dla Funduszu Solidarnościowego, miałby być Fundusz Rezerwy Demograficznej działający przy ZUS.