Wielkopolska. Trasa S5 nareszcie ukończona. Po kilku latach opóźnienia pojedziemy nią w grudniu

GDDKiA ma dobrą wiadomość dla kierowców, którzy nie mogli doczekać się zakończenia budowy S5 w WIelkopolsce. Ostatnie odcinki są na finiszu, a całość trasy, po kilkuletnim opóźnieniu, ma wreszcie być przejezdna od 14 grudnia 2019 r.

Już, a właściwie nareszcie, 14 grudnia kierowcy pojadą kompletną S5 z Poznania do Wrocławia. Ukończono właśnie ostatnie odcinki trasy, która z powodu problemów z wykonawcami ma kilkuletnie opóźnienie. Mowa o odcinkach Poznań - Wronczyn, Wronczyn - Kościan Płd. i Kościan Płd. - Radomicko. To finalizuje inwestycję, na którą od dawna czekali kierowcy, głównie ci z Wielkopolski. Przy nowej ekspresówce będą trwały jeszcze ostatnie prace, ale zgodnie z zapewnieniami GDDKiA mają one nie wpływać na ruch drogowy.

W ramach otwarcia nowej trasy, drogowcy przeprowadzili dziś także ćwiczenia z udziałem służb ratunkowych. Symulacje wypadków i sposobów reagowania na nie miały miejsce na S5 na wysokości węzła Czempin.

Trasa S5 "po zakrętach"

Jak podał "Głos Wielkopolski", ekspresówka jest oddawana po wieloletnich opóźnieniach i problemach z wykonawcami, którzy nie wywiązywali się z warunków umów przetargowych na w sumie ponad 50-kilometrowy odcinek drogi. Największe komplikacje wynikły przy budowie fragmentu Poznań - Wroczyn, który miała wybudować włoska firma Toto. Wykonawca przesuwał wielokrotnie termin realizacji, a ostatecznie opuścił plac budowy i nie reagował na wezwanie GDDKiA do kontynuacji prac. Ostatecznie umowa została wypowiedziana, a włoski wykonawca został obłożony karami. Newralgiczny odcinek trasy dokończyła firma Colas Polska.

W grudniu kierowcy dostaną więc do dyspozycji dwujezdniową trasę ekspresową z dwoma pasami ruchu w każdym kierunku i ograniczeniem prędkości do 120 km/h. Dzięki otwarciu drogi podróż z Poznania do Wrocławia ma zająć dwie godziny.

GDDKiA tnie prognozy na 2020 r.

Tymczasem wiele wskazuje, że do końca tego roku GDDKiA może oddać do użytku w sumie ok. 450 km nowych dróg do użytku. Prognozy na przyszły rok są już gorsze. Według planów drogowców mowa o 340 km w 2020 r. Z powodu ogólnej sytuacji na rynku ma być też mniej przetargów, co do których GDDKiA przyznaje, że świadomie je przesuwa. "GDDKiA zamierza w przyszłym roku oddać 340 km dróg. Tym samym planuje zakończyć ok. 30 spośród 92 obecnie realizowanych zadań" - podali drogowcy, którzy nie ukrywają, że wyciągają lekcje po wielu unieważnionych w tym roku przetargach oraz umowach.