Apple już nie jest najdroższą spółką świata. Teraz Saudi Aramco bije rekordy

W ciągu dwóch dni od debiutu giełdowego akcje Saudi Aramco podrożały o kilkanaście procent. Koncern naftowy stał się największą pod względem wartości rynkowej spółką na świecie.
Zobacz wideo

Książę Mohammed bin Salman, faktyczny władca Arabii Saudyjskiej i autor pomysłu, by wprowadzić Saudi Aramco na giełdę, może być zadowolony. Wartość rynkowa naftowego giganta, do niedawna w całości należącego do państwa, oscyluje w okolicach 2 bilionów dolarów. Tym samym Saudi Aramco jest warte niemal dwukrotnie więcej niż Apple - dotąd najwyżej wyceniana spółka giełdowa świata.

Koncern, posiadający absolutnie rekordowe udokumentowane zasoby ropy naftowej, szacowane na 270 mld baryłek, mocnym akcentem rozpoczął swoją giełdową przygodę.

Najpierw Saudowie sprzedali w ofercie publicznej ledwo 1,5 proc. akcji Saudi Aramco za aż 26,6 mld dol. Było to więc największe w historii IPO (pierwsza oferta publiczna papierów wartościowych) i doszło do niego, chociaż oferta sprzedaży akcji była adresowana głównie do inwestorów z Arabii Saudyjskiej. Możliwe też, że wartość akcji sprzedanych w ofercie publicznej jeszcze wzrośnie - jeżeli zostanie wykonana zawarta w prospekcie emisyjnym opcja powiększenia puli o 15 proc.

W środę akcje koncernu na giełdzie w Rijadzie - na razie spółka jest tylko tam notowana - podrożały o 10 proc. powyżej ceny emisyjnej ustalonej na 32 riale. W czwartek Saudi Aramco zyskało kolejne 10 proc., ale pod koniec dnia skala tego wzrostu zmniejszyła się do 4,5 proc. - dalej to jednak bardzo dobrze.

Saudi Aramco jest za drogie

Aktualna wycena rynkowa koncernu oscylująca dookoła 2 bln dol. nie wszystkim się podoba. Jest za duża i zbyt szybko została osiągnięta - uważają np. analitycy z cenionego biura Bernstein Research. Ich zdaniem nie widać dużych szans na wzrost zysków Saudi Aramco w przewidywalnej przyszłości, zwłaszcza w kontekście niezbyt korzystnej dla producentów ropy sytuacji na jej rynku. Wyceniają więc spółkę w okolicach 1,4 bln dol. i zalecają tym, którzy mają jej akcje, by je sprzedali.

Saudi Aramco - projekt jeszcze nie zakończony

Jedno jest pewne: o Saudi Aramco jeszcze nie raz usłyszymy. Po pierwsze, to naprawdę najwyżej wyceniana spółka świata i szybko to się nie zmieni. Po drugie, dla księcia Salmana sprzedaż 1,5 proc. akcji koncernu i wejście wyłącznie na giełdę w Rijadzie, to dopiero początek większego projektu.

W 2018 roku planował one wejście Saudi Aramco na giełdy w Nowym Jorku i Londynie. Chciał sprzedać około 5 proc. akcji firmy za około 100 mld dol. Te pieniądze miały pójść na inwestycje pozwalające zmniejszyć zależność saudyjskiej gospodarki od ropy naftowej.

Planu nie udało się zrealizować przez perturbacje na rynku ropy, problemy z przygotowaniem jasnych i klarownych informacji o bilansach i działalności naftowego koncernu oraz –-w bardzo dużym stopniu - przez zabójstwo dziennikarza Dżamala Chaszodżdżiego w konsulacie saudyjskim w Stambule jesienią 2018 roku. To ostatnie mocno uderzyło w wizerunek saudyjskiej monarchii na świecie i samego księcia Salmana.

Pomysł sprzedaży akcji Saudi Aramco na ważnych giełdach świata zatem wróci. Saudowie dobrze wiedzą, że jesteśmy na początku drogi zatytułowanej: "zmierzch ropy naftowej". Muszą więc wycisnąć z wielkiego koncernu naftowego jak najwięcej się da, zanim po prostu będzie na to za późno.

Teks pochodzi z bloga PortalTechnologiczny.pl