NIK: pracownicy socjalni biedniejsi niż ich podopieczni. "Ktoś dostawał 8362 zł pomocy"

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) sprawdziła gminy pod względem warunków i organizacji pracy pracowników socjalnych. Doszła do wniosku, że sytuacja "nie pozwala w pełni na skuteczną realizację zadań w zakresie pomocy społecznej".

- Organizacja i warunki pracy pracowników socjalnych nie pozwalają w pełni na skuteczną realizację ich zadań w zakresie pomocy społecznej. Pracowników jest zbyt mało, są przeciążeni zadaniami, pracują w stresie, często narażeni na agresję fizyczną lub słowną. Bywa że niektórzy podopieczni ośrodków uzyskiwali więcej w formie świadczeń z pomocy społecznej niż zarabiał pracownik socjalny - podała NIK w swoim raporcie.

Urzędnicy doszli do wniosku, że liczba zadań, którymi są obciążeni pracownicy socjalni w gminach przekracza ich możliwości - zarówno kadrowe, jak finansowe. Skutek? Pomoc udzielana jest wyłącznie na podstawowym poziomie i tylko w najgorszych przypadkach.

Jak podaje GUS, poziom skrajnego ubóstwa spada, ale osób uzyskujących przychody poniżej progu skrajnego ubóstwa było w 2017 r. - przynajmniej oficjalnie - 1,7 mln. A to głównie te osoby stanowią obiekt zainteresowania gminnych pracowników socjalnych. Według danych GUS z pomocy społecznej w 2017 r. korzystało ok. 2,2 mln osób, czyli 5,7 proc. ogółu mieszkańców Polski.

Pracownicy socjalni są niezadowoleni

W Polsce jest 2,5 tys. ośrodków pomocy społecznej, działających przy gminach i zatrudniających łącznie ok. 19 610 pracowników socjalnych. NIK w porozumieniu z Głównym Inspektoratem Pracy rozpoczęli w II połowie 2018 r. kontrolę w 24 ośrodkach pomocy społecznej, zatrudniających łącznie 468 pracowników. W dodatkowym badaniu ankietowym wzięło udział 4206 pracowników, czyli ok. jedna czwarta wszystkich specjalistów. Kontrola wykazała, że większość pracowników, pomimo spoczywającej na nich odpowiedzialności, jest sfrustrowana i niezadowolona ze swojej pracy. Wskazywali na przeciążenie, ograniczoną możliwość pomocy w najtrudniejszych przypadkach i rozbudowaną biurokrację, która ma odbijać się na jakości ich pracy.

Podnosili także kwestię swoich zarobków. Mowa o 64,6 proc. badanych. Co więcej, aż 16 z 24 kontrolowanych ośrodków nie spełniało wymogu ustawy o pomocy społecznej, mówiącego o zatrudnieniu jednego pracownika na każde 50 rodzin lub osób samotnych, które wymagają pomocy. W niektórych przypadkach stwierdzono, że na jednego pracownika przypada ponad 150 przypadków. Z danych resortu rodziny za 2017 r. wynika, że powyższa sytuacja dotyczyła 46 proc. ośrodków.

>>> Rządowe transfery socjalne. Auto za pieniądze z 500+? Jaśkowiak odpowiada

Zobacz wideo

Pracownicy społeczni zarabiają za mało

Jak wykazała kontrola NIK, w 17 na 24 sprawdzanych ośrodków pracodawcy nie zapewnili odpowiednich środków bezpieczeństwa. Tylko w 6 ośrodkach był zamontowany monitoring, a w 10 przycisk antynapadowy. w 9 ośrodkach nie stosowano żadnych zabezpieczeń.

Środki bezpieczeństwa wobec pracowników socjalnychŚrodki bezpieczeństwa wobec pracowników socjalnych NIK

Krytyczne wnioski NIK wyciągnęła także analizując zarobki pracowników socjalnych. Zarobki w ich zawodzie nie są konkurencyjne na rynku pracy. Wnioski NIK potwierdziła opinia 99 proc. badanych pracowników. Z badania MRPiPS w 2017 r. wynikało, że średnie wynagrodzenie pracownika socjalnego wyniosło 3292 zł. Część podopiecznych uzyskiwała wyższe świadczenia pomocowe niż pracownik socjalny wynagrodzenie. Np. jeden z podopiecznych objętych pomocą gminy otrzymywał świadczenia w wysokości 8362 zł.

Przeciążenie obowiązkami jest ogromne

Jak wskazują wyniki kontroli, pracownik socjalny, realizując zadania z kilkudziesięciu ustaw, comiesięcznie przeprowadzał ok. 20-30 wywiadów środowiskowych, rozpatrywał kilkadziesiąt wniosków, brał udział w kilku interwencjach, musiał kontaktować się z ok. 10 instytucjami oraz brał udział w co najmniej 1-2 programach samorządowych lub krajowych. Na przeciążenie liczbą podopiecznych oraz nadmiar pracy biurowej, która utrudnia ich właściwe zadania wskazywało 84 proc. badanych.

Obciążenie pracowników socjalnychObciążenie pracowników socjalnych NIK

System pomocy społecznej nie może też być uznany za skuteczny. Świadczy o tym odsetek od 30 do 88 proc. osób, korzystających z pomocy społecznej w skontrolowanych ośrodkach w sposób długotrwały (powyżej trzech lat). (...) Wyposażenie i narzędzia pracy pracowników socjalnych nie wystarczają do sprawnego wykonywania zadań. Tylko 22 proc. ankietowanych potwierdziło, że ma do dyspozycji służbowy telefon komórkowy, 14 proc. nie ma własnego komputera. (...) W 10 (z 24) ośrodkach warunki pracy były niezgodne z przepisami BHP

- podała NIK. I dalej:

W swojej pracy, zarówno w biurze jak i w terenie, pracownicy socjalni byli narażeni na kontakt z agresją fizyczną (prawie 50 proc. ankietowanych), ale głównie werbalną (86 proc.). W biurze 37 proc. nie czuło się bezpiecznie, a aż 66 proc. w terenie. Prawie jedna piąta (19 proc.) zaraziła się podczas pracy różnymi chorobami.
Więcej o:
Komentarze (110)
NIK: pracownicy socjalni biedniejsi niż ich podopieczni. "Ktoś dostawał 8362 zł pomocy"
Zaloguj się
  • fox.foksinski

    Oceniono 45 razy 37

    Za PISu tak bedzie. Etatowcy bedą sponsorowac hołote której sie robic nie chce ale głosuje na PIS

  • macwies

    Oceniono 42 razy 34

    Patologią jest to, że pracujący na pełnym etacie ma mniejsze pieniądze niż "bezrobotna" patologia głosująca za dojną zmianą.

  • aravel

    Oceniono 24 razy 18

    No, w końcu ktoś się zainteresował sytuacją pracowników socjalnych! Ciężka robota, niewdzięczna i kiepsko płatna. Mam nadzieje, ze coś się w tej kwestii zmieni.

  • threemen

    Oceniono 22 razy 16

    To może narazić PiS na wydatki na grupę społeczną, która dla PiSu nie jest żadnym elektoratem. Elektorat to nieroby, dla których ci pracownicy muszą pracować za psie pieniądze.

  • 20portal

    Oceniono 22 razy 14

    Rząd przez 4 lata intensywnie rozwalał system opieki społecznej (przekupstwa wyborcze). Doszło więc do takiej paranoi, że opieka społeczna zajmuje się - oprócz biednych - najbogatszymi obywatelami tego żałosnego kraiku. Pieniądze na "niby-socjal" rozrzucane są jak z helikoptera. Przy tym krakowska mafia (czy tylko?) od lat ma bezpośrednie przełożenie na szefa administracji celno-skarbowej i ministra finansów. To typowa REPUBLIKA BANASIOWA.
    Przedałby sie jakis Elliot Ness.

  • elemir

    Oceniono 15 razy 13

    Te 3300 to i tak bardzo optymistyczny wynik, pewnie po uśrednieniu z pensjami osób zajmujących stanowiska kierownicze w tej maszynie. Bardzo wielu pracowników socjalnych otrzymuje wynagrodzenie w okolicach ... płacy minimalnej. To jest nawet swój sposób zabawne, biorąc pod uwagę wymagane kwalifikacje i związane z tą pracą zagrożenia.

  • 74polska

    Oceniono 13 razy 13

    Socjal powinien być do pewnej wysokości a potem pracą trzeba sobie podnieść standard życia.

  • yokoono23

    Oceniono 12 razy 10

    Nie piszecie nic o Opiekunkach które mają bezposredni kontakt z podopiecznym zapytajcie jakie one mają pensje ,zatrudniane są na 1/4 etatu bo nie stać O,O nawet na 1/2 etatu ich pensja wynosi 470 zł +reszta godzin to tak zwane godziny nadgodziny od 11zł do 15 zł za godzinę pracy ,zaznaczam że opiekunka to kucharka,pielęgniarka,sprzątaczka,rehabilitantka.......w jednej osobie .Nie ma szczepień ochronnych ,każdego dnia narażone jestesmy na zarażenie żółtaczką,grypami,sepsą.......młode osoby się nie garną do tej pracy a te które jeszcze pracują z utęsknieniem czekają na dotrwanie do emerytury.

  • hamsterx

    Oceniono 18 razy 8

    w Polsce "dobrobyt: pis buduje przez rozdawanie socjalu
    to taki ewenement bo reszta świata dobrobyt buduje przez pracę
    grozi nam Nobel z ekonomii albo Wenezuela (niepotrzebne skreślić)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX