Największe zagrożenie dla światowej gospodarki leży w Chinach. Mark Zandi: chodzi o długi chińskich firm

Zadłużenie chińskich przedsiębiorstw jest największym teraz zagrożeniem dla światowej gospodarki - twierdzi Mark Zandi, główny ekonomista agencji ratingowej Moody's.

Mark Zandi nie ma wątpliwości. Szybko rosnący dług chińskich firm to poważny problem, który może mocno uderzyć w instytucje finansowe i dalej w całą gospodarkę. Nie tylko Chin, ale i światową.

Chiny mają problem z długiem

Chińskie korporacje - jak tłumaczy - mają rosnące problemy ze spłatą swoich długów z powodu globalnego spowolnienia w gospodarce, skorelowanego z chińsko-amerykańską wojną handlową. Jeżeli światowa gospodarka jeszcze trochę spowolni, ich problemy z zadłużeniem się pogłębią.

Zandi twierdzi, że ten problem pojawia się również w USA, ale jednak na mniejszą skalę. Dlatego źródło największego ryzyka znajduje się teraz w Chinach.

Rekordowa liczba niewypłacalności

Wypowiedź Zandiego dotycząca długu chińskich przedsiębiorstw pojawiła się kilka dni po tym, jak Fitch Ratings, konkurująca z Moody’s agencja ratingowa, zwrócił uwagę na ten sam problem.

Jego analitycy podkreślili w komunikacie fakt, że od stycznia do końca listopada aż 4,9 proc. prywatnych chińskich korporacji które wyemitowały obligacje, nie spłaciło ich w terminie. To najwięcej w historii. W 2014 roku takich firm było tylko 0,6 proc. wśród wszystkich emitentów obligacji.

Zobacz wideo

Łączna kwota niespłaconych w terminie obligacji przez chińskie prywatne korporacje w pierwszych jedenastu miesiącach 2019 roku sięgnęła niemal 99,4 mld juanów, czyli około 14,1 mld dol. To bardzo dużo.

Co gorsza, Fitch spodziewa się, że w 2020 roku problem niespłacanego długu będzie utrzymywał się dalej na bardzo wysokim, niebezpiecznym poziomie.

Zdaniem analityków agencji, problemy chińskich firm ze spłatą długów są pochodną dwóch czynników. Spowolnienia, o którym mówi też Zandi, jak i bardziej rygorystycznej ostatnio monetarnej i fiskalnej polityki Pekinu. W praktyce przekłada się to na fakt, że o kredyt korporacyjny teraz w Chinach dużo trudniej niż w przeszłości.

Tak więc świat wchodzi w nowy rok z poważnym problemem na głowie. Ale może faktycznie wojna handlowa pomiędzy USA a Chinami w końcu zostanie zakończona, globalna gospodarka mocniej odbije i chińskim spółkom uda się spłacić długi - to również jest w naszym interesie.

Więcej o: