Rosja testuje własny internet. Wszystko z obawy przed zaostrzeniem sankcji

Rosja zmierza w kierunku uniezależnienia się cyfrowo od Stanów Zjednoczonych. W planach jest stworzenie własnego internetu, co może się wydarzyć po zaostrzeniu sankcji w 2020 roku. W poniedziałek 23 grudnia Rosjanie rozpoczęli ważne testy sieci internetowej.

Rosjanie od pewnego czasu starają się odizolować od światowej sieci. W listopadzie br. weszła w życie ustawa, która przewiduje, że struktura sieci ma zostać przebudowana w taki sposób, aby rosyjska komunikacja internetowa przebiegała przez węzłowe punkty we własnym kraju. Rosjanie tłumaczą, że chodzi o cyberbezpieczeństwo, ale zachodnie media uznają to za gest izolacjonizmu oraz ograniczania wolności słowa. 

Zobacz wideo

Jako że sytuacja z zachodem wciąż nie poprawia się, wschodnia potęga zdecydowała się na kolejne testy dotyczące własnej sieci. Jak podaje forbes.com, w miniony czwartek rosyjskie Ministerstwo Rozwoju Cyfrowego i Komunikacji poinformowało operatorów telekomunikacyjnych, że w poniedziałek 23 grudnia przeprowadzone zostaną testy bezpieczeństwa internetu.

Rosja testuje internet pod kątem bezpieczeństwa. "Zwykli" użytkownicy mogą spać jednak spokojnie

Testy są przeprowadzane jedynie na niektórych segmentach internetu, a zwykli użytkownicy ich nie odczuwają. Wezmą w nich udział wszystkie agencje rządowe, niektóre ministerstwa (Energii, Obrony, Spraw Wewnętrznych i Komunikacji), państwowe i niektóre prywatne firmy telekomunikacyjne, ale także Kaspersky Lab, czyli znana firma zajmująca się bezpieczeństwem cybernetycznym. Wszystko wskazuje na to, że zadaniem ich jest kontrola rosyjskich systemów telekomunikacyjnych pod kątem odporności na ataki z zewnątrz. Podobne testy były przeprowadzone w 2014 roku. 

Rosja chce stworzyć własny internet. Wszystko zależy od sankcji

Zagraniczne media twierdzą, że takich działań nie można bagatelizować zwłaszcza w obliczu wejścia nowych przepisów w życie, a także zapowiedzi Rosjan dotyczących uniezależnienia się od internetu zbudowanego na amerykańskich technologiach. Poczucie niepewności potęguje fakt, że wschodnioeuropejska potęga zapowiedziała, że przy tworzeniu sieci 5G współpracować będzie z chińską firmą Huawei.

W dalszej perspektywie plany Rosjan co do budowania własnej sieci będą zależne od stosunków ze Stanami Zjednoczonymi oraz UE. W miniony czwartek Rada UE oświadczyła, że sankcje dla kraju Władimira Putina zostały przedłużony do marca 2020 roku. Dotyczą one relacji rosyjsko-ukraińskich. Taka decyzja wspólnoty europejskiej również niczego nie wyjaśnia, a jedynie wprowadza kolejne wątpliwości.