Polska nadal importuje prąd na potęgę. Właśnie pobiliśmy rekord wszech czasów

W 2019 r. prawie dwukrotnie pobiliśmy rekord importu energii elektrycznej z ubiegłego roku. Z zagranicy sprowadziliśmy 10,6 TWh prądu. Wydaliśmy na to ponad 2 mld zł, ale import obniżył ceny prądu w Polsce, na czym skorzystali odbiorcy i sprzedawcy.
Zobacz wideo

Polska czwarty rok z rzędu (i piąty po 1990 r.) była importerem energii elektrycznej netto. Nigdy w historii nie sprowadziliśmy jej jednak tyle, co przez ostatnie 12 miesięcy. Ze danych Polskich Sieci Elektroenergetycznych (PSE), przeanalizowanych przez portal WysokieNapiecie.pl wynika, że od stycznia do grudnia wpłynęło do naszego kraju 17,3 TWh energii elektrycznej (ponad 10 proc. zapotrzebowania), a wypłynęło do naszych sąsiadów 6,7 TWh.

Większość z tego stanowiły transakcje handlowe (zakup i sprzedaż prądu). Mniejszą część stanowiły tzw. przepływy kołowe, czyli tranzyt energii (głównie z Niemiec) przez nasz kraj, na południe Europy, czy pomoc między operatorami systemów przesyłowych, poprawiająca bezpieczeństwo energetyczne (w mijającym roku polskie PSE wielokrotnie z niej korzystały, jak i same jej udzielały).

Saldo wymiany transgranicznej, czyli 10,6 TWh importu, w dobrym przybliżeniu pokazuje jednak ile energii elektrycznej ostatecznie kupiliśmy u naszych sąsiadów. Jej rynkowa wartość przekroczyła 2 mld zł. To istotna kwota, biorąc pod uwagę, że nadwyżka w handlu zagranicznym naszego kraju do października wyniosła 4,6 mld zł.

Tracą wytwórcy, zyskują odbiorcy energii

Na rekordowym imporcie straciły polskie elektrownie, zwłaszcza najstarsze i najmniej sprawne (najbardziej emisyjne), bo to one są odstawiane w pierwszej kolejności, gdy do kraju wpływa prąd z zagranicy. Tylko do listopada produkcja w elektrowniach systemowych opalanych węglem spadła o niemal 6 proc. rok do roku. Przyczyniło się do tego także mniejsze zapotrzebowanie na energię elektryczną w kraju, które – jak wynika z szacunków WysokieNapiecie.pl – wyniosło w 2019 roku 169 TWh. Produkcję prądu z węgla (do ok. 76 proc. produkcji ogółem) sprowadził także wzrost wytwarzania w elektrowniach gazowych i wiatrowych. Ostatecznie w 2019 roku wyprodukowaliśmy w Polsce ok. 158 TWh energii elektrycznej – najmniej od pięciu lat.

Na pogorszeniu bilansu handlowego i stratach krajowych elektrowni zyskali jednak odbiorcy i sprzedawcy energii elektrycznej. Jak to możliwe? Czy Polska jest najdroższym hurtowym rynkiem prądu w regionie? Jak to możliwe że płacimy jedne z najniższych rachunków za prąd w Europie? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl