Nie będzie ułatwienia w PIT dla przedsiębiorców. Posłanka Lewicy: "To jest państwo z glinianych tabliczek"

W Sejmie odbyło się w środę pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustaw o PIT i o zryczałtowanym podatku dochodowym. Dzięki niemu skarbówka nie będzie musiała przygotować dla przedsiębiorców zeznania PIT. Mimo, że od wielu miesięcy obiecywało do Ministerstwo Finansów.

O decyzji Ministerstwa Finansów pisaliśmy kilka dni temu. Zgodnie z obietnicami resortu, od 15 lutego 2020 r. na portalu podatkowym w usłudze Twój e-PIT swoje wstępnie wypełnione zeznania podatkowe miały znaleźć nie tylko osoby pracujące na umowach o pracę czy umowach cywilnoprawnych oraz osoby zarabiające m.in. na giełdzie, ale także przedsiębiorcy.

Ostatecznie jednak Ministerstwo Finansów wycofało się z tej zapowiedzi. W uzasadnieniu ustawy, którą w środę zajmował się Sejm, resort decyzję tłumaczył "wprowadzonymi w ostatnim czasie zmianami w otoczeniu legislacyjnym, które nie zostały przewidziane przy realizacji pierwszego etapu usługi". Chodziło m.in. o zerowy PIT dla młodych oraz obniżkę PIT z 18 do 17 proc. W związku z nimi istniało ryzyko, że zeznania przedsiębiorców nie zostałyby udostępnione na czas albo że roiłoby się w nich od błędów. 

Ekspresowo w Sejmie

Projekt ustawy przeszedł w środę pierwsze czytanie, a następnie ekspresowo zajęła się nim Komisja Finansów Publicznych. Drugie czytanie jest przewidziane już na czwartek.

Referujący projekt ustawy w Sejmie wiceminister finansów Jan Sarnowski zapewniał, że zapowiada, że jego resort realizację obietnicy jedynie przesuwa w czasie, a nie całkiem się z niej wycofuje. Co więcej, przekonywał, że zmiana prawna nie pogarsza sytuacji przedsiębiorców, bo przecież będą oni wypełniali PIT-y w 2020 r. tak jak wcześniej.

Właśnie co do tej kwestii wątpliwości ma część ekspertów podatkowych, którzy przypominają (podpierając się wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego), że zgodnie z zasadami poprawnej legislacji niekorzystne zmiany dla podatników powinny być wprowadzane z odpowiednim wyprzedzeniem - w tym przypadku powinny być opublikowane do końca listopada. Skoro obecne brzmienie przepisów wskazuje, że 15 lutego br. fiskus przedstawi PIT przedsiębiorcy za 2019 r., a dopiero w styczniu przyjęta zostanie ustawa mówiąca o tym, że jednak tego nie zrobi, to można mówić o dosyć nagłym pogorszeniu sytuacji podatnika.

O to, dlaczego rząd tak późno przedłożył stosowny projekt ustawy, pytała w Sejmie Marta Golbik z Koalicji Obywatelskiej. Przypominała, że PIT obniżano kolejno w sierpniu (dla młodych) i październiku (dla pozostałych), więc "trudno tu mówić o zaskoczeniu". Przesunięcie w czasie wypełniania PIT-ów przedsiębiorców przez fiskus nazwała "rozczarowaniem", jednak oświadczyła, że KO popiera projekt.

Mniej dyplomatyczna była Hanna Gill-Piątek z Lewicy. Przekonywała, że mimo, iż premier Morawiecki na każdym kroku wskazuje, jak bardzo zależy mu na przedsiębiorcach, to tym projektem rząd mówi im "sorry, nie zdążyliśmy, nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi". 

Mówicie "mamy taki bałagan, że musimy się wycofać z rzeczy już raz uchwalonych". Informatyzacja państwa, jaką obiecywał PiS, wciąż grzęźnie w tonach zadrukowanego papieru wysyłanych tradycyjną pocztą. To jest wciąż XIX wiek! To już nawet nie jest państwo z kartonu, to jest państwo z glinianych tabliczek

- mówiła Gill-Piątek.

Więcej o:
Komentarze (20)
Zmiany w usłudze Twój e-PIT w Sejmie. Posłanka Lewicy: 'To jest państwo z glinianych tabliczek'
Zaloguj się
  • droch

    Oceniono 19 razy 17

    A Partia na to: Kłamaliśmy w sierpniu, kłamaliśmy w listopadzie, kłamiemy w styczniu!

  • mikrobyznesmen

    Oceniono 13 razy 11

    === Chodziło m.in. o zerowy PIT dla młodych oraz obniżkę PIT z 18 do 17 proc. W związku z nimi istniało ryzyko, że zeznania przedsiębiorców nie zostałyby udostępnione na czas albo że roiłoby się w nich od błędów. ===

    Czytaj: MF nie potrafi policzyć ile i jakiego podatku obywatel powinien zapłacić po zmianach wprowadzonych przez Sejm. Ale niech no tylko sam obywatel się pomyli w obliczeniach...

  • justas32

    Oceniono 13 razy 11

    To wyjątkowo trafne określenie państwa PiS. Ale dopóki dzielą się tym co ukradną - są nie do ruszenia ...

  • stfur0000

    Oceniono 12 razy 10

    Pisiory to złodzieje. Po prostu.

  • owrank

    Oceniono 11 razy 9

    ja nie wiem kto tam siedzi na w tym Sejmie ale akurat wypełnianie PITów dla przesiębiorców, którzy korzystają z róznych rolziczeń i w pewnie 80-90% mają wykupioną księgowość to POMYSLPORONIONY całkowicie i totalnie i przedsiębiorcy chcieliby wiele innych uproszczeń a nie akurat to

  • lesnojeziorska

    Oceniono 9 razy 9

    Cieszcie się kułaki, że jeszcze żyjecie. Partia już myśli o ściąganiu kontyngentów.

  • excorporate

    Oceniono 5 razy 5

    Od początku było wiadomo, że jest to zbędne i praktycznie niemożliwe do zrealizowania (PS. Widzieliście najnowszy PIT-36? Aktualnie już 471 pozycji w formularzu).
    Szkoda tylko, że nikt w MF nie miał odwagi od razu powiedzieć politykom, że to ch*** pomysł jest i pewnie zmarnowano jakąś tam kasę na próbę implementacji.

  • wielkioprawca

    Oceniono 5 razy 5

    Wynika stad jasno, że w fałszywej trosce o przedsiębiorców wszystkie partie są równie debilne!

    Bo gdyby tak chociaż część tych osłów z każdej partii prowadziła jakąś nie państwową firmę ale prywatną to by wiedzieli, że przymuszanie przedsiębiorców do sprawdzanie urzędowo błędnie wypełnionych rozliczeń rocznych PIT w których nie ma wielu odpisów i wszystkich danych (nie ma takiej możliwości cyfrowej) jest po prostu debilizmem. Raczej niech dadzą deklaracje dla chętnych dla takiego debilizmu, a nie przymuszanie do "ułatwienia".

    A tu jeszcze opozycja bełkocze o zaniechaniach wprowadzania PISowskiego debilizmu.
    Naprawdę trzeba się martwić w jakim debilnym kraju my żyjemy skoro opozycja debilizm chce również wprowadzać i rozlicza PIS z braku wystarczalnego debilizmu.

    Już dostatniej nie mogłem o sejmowym ogólnym debilizmie polskim się rozpisać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX