Białoruś chce uniezależnić się od rosyjskiej ropy. Nowym dostawcą Polska?

Białoruś nie chce już więcej kupować ropy od Rosji. Powodem jest obniżenie eksportowej stawki celnej i niekorzystne warunki umowy z 2011 roku. Wśród kandydatów na nowego dostawcę znalazła się Polska.
Zobacz wideo

Jak donosi "Rzeczpospolita" powołująca się na białoruską agencję Belta, Białoruś niedługo zawrze kontakt na dostawy ropy spoza Rosji

Rozesłaliśmy odpowiednie komercyjne propozycje (na dostawy ropy). Wszystkie nasze naftowe firmy codziennie rozmawiają z ewentualnymi dostawcami. Myślę, że szybko otrzymamy alternatywne warianty dostaw konkretnego rodzaju ropy. Rozważamy dostawy i z Ukrainy, i z Polski, i z republik nadbałtyckich, Kazachstanu, Azerbejdżanu

- powiedział Dmitrij Krutoj wicepremier Białorusi dla agencji Belta. Powodem takiego ruchu jest brak opłacalności kupowania rosyjskiej ropy w obliczu podatkowego manewru w sektorze naftowym, czyli obniżenia eksportowej stawki celnej z 30 proc. do zera w ciągu następnych sześciu lat. Dla Białorusi oznacza to utratę dochodów z tranzytu rosyjskiej ropy i wzrost cen.

Białoruś nie chce rosyjskiej ropy. Rosja z kolei twierdzi, że nikt im jej nie sprzeda taniej

Prezydent Aleksandr Łukaszenko twierdzi, że Rosja powinna sprzedawać Białorusi ropę i gaz po cenach obowiązujących na wewnętrznym rosyjskim rynku. Moskwa jednak ani myśli o takim rozwiązaniu, chyba że nastąpiłaby pełna integracja gospodarek obu państwa. Dodatkowo rosyjscy eksperci są zdania, że Białorusi po prostu nie stać na płacenie rynkowych cen za ropę.