Karuzela kadrowa PiS nie zwalnia. Brat prezydenckiego ministra dostał posadę w państwowej spółce

Z ustaleń Onetu wynika, że brat prezydenckiego ministra Pawła Muchy został zatrudniony w państwowej spółce. Według nieoficjalnych informacji Robert Mucha może zarabiać nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

>>> Zobacz także: Listy poparcia do KRS wciąż nieujawnione. Rzecznik PiS tłumaczy dlaczego

Zobacz wideo

Brat prezydenckiego ministra Pawła Muchy został członkiem zarządu spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - ustalił Onet. Firma jest powiązana kapitałowo z Polską Grupą Energetyczną.

Z informacji Onetu wynika, że Rafał Mucha może w nowym miejscu pracy zarobić nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie.

Redakcja Next Gazeta.pl o komentarz w sprawie poprosiła spółkę PGE, do której należy koncern PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. Odpowiedź koncernu publikujemy w całości:

Rada Nadzorcza PGE GiEK z dniem 20 stycznia 2020 r. powołała Pana Rafała Muchę do składu zarządu VIII wspólnej kadencji, na funkcję wiceprezesa zarządu ds. finansowych. Do tego czasu, od lutego 2016 roku, Pan Rafał Mucha zatrudniony był w PGE GiEK Zespół Elektrowni Dolna Odra na stanowisku zastępcy dyrektora oddziału – dyrektora ekonomiczno-finansowego. Na czas sprawowania mandatu poselskiego, czyli przez 5 miesięcy ubiegłego roku, Pan Rafał Mucha przebywał na urlopie bezpłatnym, który został udzielony na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Spółka nie komentuje zmian personalnych.

Karuzela kadrowa PiS

Według wyliczeń opozycji wynika, że za rządów PiS w zarządach i radach nadzorczych spółek bezpośrednio kontrolowanych przez skarb państwa dokonano już ponad 2,5 tys. zmian.

Fundacja Batorego twierdzi,  że PiS tylko pomiędzy listopadem 2015 a końcem października 2017 r. wymienił 97 proc. prezesów. Dla porównania koalicja SLD-PSL w pierwszej połowie rządów wymieniła 56 proc. prezesów w 32 największych spółkach skarbu państwa. Rząd PiS przed 12 laty wymienił 47 proc. kadry, a pierwszy rząd PO-PSL - 56 proc.

Jak szybko zmieniają się prezesi państwowych gigantów? Od czasu przejęcia rządów przez PiS np. przez Energę przewinęło się już dziewięciu prezesów. I to w zaledwie cztery lata.

Kadrowe zmiany w innych państwowych spółkach również są duże. Polska Grupa Zbrojeniowa doczekała się piątego prezesa, wszystko wskazuje jednak na to, że spółka zostanie zlikwidowana.  Według nieoficjalnych informacji "DGP" miałby nim zostać Radosław Domagalski-Łabędzki, pełniący funkcję wiceministra rozwoju w latach 2015-2016, były prezes KGHM Polska Miedź.

Czytaj też: Prawo jazdy już wkrótce nie będzie konieczne. Tak zapowiada minister cyfryzacji

Karuzela stanowisk nastąpiła też na fotelu prezesa KGHM. Miedziowy gigant wymieniał szefa aż pięć razy. Ruchy kadrowe wstrząsnęły też Wytwórnią Papierów Wartościowych, która prezesa za rządów PiS zmieniała pięć razy czy grupa Lotos - na stanowisku zasiada tam czwarty prezes z kolei.