PKS-y w coraz trudniejszej sytuacji mimo zapewnień Kaczyńskiego. Kolejne połączenia upadają, a zyskuje kolej

PKS-y miały sporo zyskać poprzez dofinansowania w ramach tzw. "piątki Kaczyńskiego". Rzeczywistość zweryfikowały jednak plany rządu dotyczące odtworzenia połączeń lokalnych. Z programu wykorzystano niewielką część kwoty, a PKS-y coraz wyraźniej przegrywają z koleją.

Rząd PiS zakładał, że odtworzenie lokalnych połączeń autobusowych znajduje się na wysokim miejscu w piramidzie potrzeb Polaków. Z tego powodu w ramach tzw. "piątki Kaczyńskiego" zdecydowano się przeznaczyć 800 mln zł na rozwój lokalnych linii PKS-ów. Wszystko wskazuje jednak, że program dofinansowań okaże się fiaskiem, gdyż w 2019 roku wykorzystano zaledwie 19 mln zł z 300 mln zł przeznaczonych na tel cel ze specjalnego utworzonego Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych. Jak podaje "Rzeczpospolita" na podstawie danych firmy JMK Analizy Rynku Transportowego, z pełnej puli samorządy wykorzystają zaledwie 60 mln zł. 

Zobacz wideo

PKS-y w coraz gorszej sytuacji. Kolejne połączenie upadają

Eksperci wskazują, że małe zainteresowanie udziałem w programie wynika z jego niedopracowania. Sama stawka dopłaty jest stosunkowo niska, gdyż wynosi 1 zł wobec kosztu 4-7 zł za kilometr, a w programie brak długotrwałej wizji. Na ten moment przeprowadzone zostały trzy nabory do dofinansowań. W 2020 roku dopłatę otrzyma 1741 linii, z których skorzystać będzie mogło 14 mln mieszkańców z prawie tysiąca gmin. Najwięcej na Mazowszu i Podkarpaciu - po 251 linii. 

>>> Dowiedz się więcej: Coraz mniej autobusów. Liczba nowych rejestracji spadła o ponad 28 proc.

Mimo to PKS-y są w coraz gorszej sytuacji. W minionym roku upadły PKS-y m.in. w Gnieźnie oraz Zamościu, cały czas spada lista osób korzystający z tego rodzaju transportu. W 2018 roku z międzymiastowych przewozów autobusowych skorzystało o 11 proc. osób mniej aniżeli we wcześniejszym roku. Coraz mniej jest również regularnie kursujących linii komunikacji autobusowej. Pod koniec 2018 roku ich liczba wyniosła ok. 11,6 tys., co było spadkiem o prawie 1,4 tys. względem 2017 roku. Najbardziej widoczne są straty w liniach podmiejskich oraz lokalnych. Symbolem odejścia PKS-ów do lamusa mogą być również dane dotyczące wieku pojazdów. Według GUS ponad 35 proc. autobusów ma ponad 26 lat. Niespełna 10 proc. ma natomiast mniej niż 5 lat. 

PKS-y upadają. Zyskuje natomiast kolej

Jak podaje "Rzeczpospolita" za danymi Urzędu Transportu Kolejowego w pierwszych 11 miesiącach ubiegłego roku z kolei skorzystało łącznie ponad 300 mln pasażerów, co stanowi wzrost o 8 proc. względem analogicznego okresu w 2018 roku. PKP wychodzi na prostą po wieloletnim kryzysie. W tym samym roku odnotowała pół miliarda zysku, co pozwoliło jej na spłatę zobowiązań z wcześniejszych lat. W ciągu 10 lat PKP ma otrzymać od rządu dotacje w wysokości 19 mld zł.