Biała lista podatników VAT paraliżuje firmy. "Wśród podatników zapanował jakiś amok"

Biała lista podatników VAT miała być remedium na wyłudzanie podatku. Przedsiębiorca musi bowiem upewnić się, że konto, na które wysyła pieniędze kontrahentowi, zatwierdził fiskus. W praktyce jednak część firm sparaliżował strach lub brak możliwości działania na rynku.

>>> Zobacz także: Niższa akcyza na samochody hybrydowe. Ile za nie zapłacimy? Wyjaśnia to gość programu "Studio Biznes"

Biała lista podatników VAT weszła w życie we wrześniu 2019. Z początkiem roku stała się obowiązkowa - wszelkie płatności powyżej 15 tys. zł trzeba przelać na konto zweryfikowane przez fiskusa. Kto środki wyśle gdzie indziej musi liczyć się z sankcjami. Wśród nich najważniejsze to: brak możliwości zaliczenia wydatku do kosztów uzyskania przychodu, a nawet solidarna odpowiedzialność za zaległości kontrahenta wobec skarbówki. 

Biała lista VAT paraliżuje firmy. Rejestracja przedsiębiorstwa trwa nawet rok

W praktyce nowe narzędzie, którego celem jest walka z wyłudzaniem podatku, paraliżuje część przedsiębiorców. Zarejestrowanie przedsiębiorcy jako płatnika VAT może trwać bowiem nawet pół roku, a w przypadku spółek z udziałem kapitału zagranicznego i rok - wyjaśnia "Rzeczpospolita".

Efekt? Nowe podmioty mają problemy z otrzymaniem płatności za pracę. Bo na "białej liście" nie figurują.

Dopóki przedsiębiorca nie trafi na białą listę, kontrahenci nie chcą mu płacić za faktury. [...] Nie chcą ryzykować sporu z fiskusem. Biała lista działa jak straszak.

- wyjaśniają cytowane przez dziennik ekspertki Małgorzata Piszczek i i Beata Hudziak-Nagórska.

Wśród podatników zapanował jakiś amok. Wszyscy się nawzajem sprawdzają i blokują przelewy. Biała lista, która miała głównie zapobiegać wyłudzeniom, na razie popsuła wiele biznesowych relacji.

- dodaje Hudziak-Nagórska.

To przedsiębiorca jest odpowiedzialny za sprawdzenie kontrahenta

Dlaczego władze zdecydowały się na wprowadzenie białej listy? Bo firmy biorące udział w tzw. karuzeli VAT-owskiej często tłumaczyły się tym, że nie wiedziały, iż jakiś podmiot, któremu zapłaciły za towar, jest fikcyjny. Dziś przed przelaniem kwoty większej niż 15 tys. zł, to przedsiębiorca musi upewnić się, że przelew, który zamierza wykonać, trafi na konto "zatwierdzone" przez fiskusa.

Skarbówka sprawdza, czy przedsiębiorcy naprawdę istnieją

Dłuższa rejestracja VAT ma jeszcze jeden powód. Od zeszłego roku pracownicy urzędów skarbowych mogą nieoczekiwanie pojawić się w siedzibach przedsiębiorców, którzy właśnie zarejestrowali działalność.

Czytaj też: Ministerstwo Finansów nie zdążyło z wprowadzeniem unijnej dyrektywy dot. VAT. Są zalecenia dla podatników

Zdarza się, że przedsiębiorcy - którego nikt o wizycie nie uprzedza - pod danym adresem nie ma. To wydłuża całą procedurę pełnej rejestracji. Procedury poszczególnych urzędów skarbowych w zakresie weryfikacji nowych podmiotów są różne. Część ogranicza się do telefonu, niektóre jednak "upierają się", że konieczna jest wizyta terenowa. W skrajnych przypadkach brak reakcji na takie działania fiskusa może nawet przyczynić się do wykreślenia danego podmiotu z rejestru VAT. 

Więcej o:
Komentarze (77)
Biała lista podatników VAT paraliżuje firmy. "Nie chcą ryzykować sporu z fiskusem"
Zaloguj się
  • ona_ona_80

    Oceniono 64 razy 54

    A czy to coś niezwykłego? Za co się ta banda nie weźmie, to nie działa tak jak powinno

  • ltte

    Oceniono 44 razy 38

    Moje firmy, czy istnieją, sprawdził przede wszystkim bank. Najpierw sprawdził je jednak urząd skarbowy, gdy nadawał VAT oraz VAT UE. Właściwe informacje znajdują się w rejestrach VAT, w Polsce i w Unii. Dodatkowo księgowy zrobił wpisy do rejestrów białej księgi. Jeżeli przedsiębiorca jeszcze dodatkowo ma to sprawdzać, to znaczy, że praca władz skarbowych nie jest wiarygodna. A zamiast sprawdzać, wystarczyłoby, że do urzędu skarbowego wyśle numer konta, na który zamierza zrobić przelew. Zresztą i tak wysyła co miesiąc zestawienie jpk, jakiż więc problem do danych dopisać numer konta kontrahenta? ONI naprawdę chcą, żeby rejestrować spółki poza RP.

  • darcie

    Oceniono 29 razy 27

    Myślę, że "Biała księga" to pierwszy etap nakładania kontroli na firmy. Przypuszczam, że celem tej ekipy rządzącej jest wprowadzenie mikro-rachunku firmowego, na który kupujący będzie przelewał zapłatę, a kontrahent po złożeniu podania do naczelnika US będzie miał przelaną część kwoty pomniejszoną o wszelkie podatki, akcyzy, opłat i danin (solidarnościowych), …

  • karolus2222

    Oceniono 32 razy 26

    A PRZELEWY Z FUNDACJI GLIŃSKIEGO SKARBÓWKA SPRAWDZIŁA ?
    ILE WZIĄŁ OD DEGENERATÓW CZARTORYSKICH ?

  • java3

    Oceniono 23 razy 19

    Co za bzdura z tą obecnością w siedzibie. Przez 12 lat prowadziłem jednoosobową działalność, gdzie firma była zarejestrowania w biurowcu, a całą działalność prowadziłem w domu, bo tak mi było wygodniej. Miałem masę klientów i podwykonawców, wszyscy zadowoleni ze współpracy, płatności z mojej strony zawsze na czas.
    I co? Wg US teraz byłbym nielegalnym bytem. Chore to.

  • mobisek

    Oceniono 17 razy 17

    Wystarczyłby ustawowy obowiązek dla banków, aby każdy rachunek otwierany na firmę był zgłaszany do urzędu skarbowego - o ile oczywiście już teraz takiego obowiązku nie ma. Tym samym każdy rachunek posiadany przez przedsiębiorcę byłby w "białym rejestrze". I skończyłoby się nieustanne sprawdzanie wszystkiego przez wszystkich. Obecnie jest to jakieś szaleństwo, bo nawet jak sprawdziło się dany rachunek wczoraj, to dziś znów trzeba sprawdzić, ponieważ obowiązek ten istnieje przy każdym przelewie na dzień jego zlecenia. Jest to mentalność średniowiecza realizowana w technologii XXI wieku.

  • jami100

    Oceniono 12 razy 10

    Jak im się udaje schrzanić nawet najprostsze sprawy? Rejestracja VAT dawniej była prawie od ręki.
    A w karuzelach VAT przepływają faktury a nie towary, więc jak się można było tłumaczyć że się nie wiedziało? Jeśli towar poszedł to nie ma karuzeli.

  • wino0000006

    Oceniono 9 razy 9

    W faszystowskim państwie obowiązuje domniemanie winy. Urzędasy nadal nie rozumieją, że to oni są dla przedsiębiorców i żyją z ich pracy.

  • pan_astro

    Oceniono 11 razy 9

    mnie zastanawia na co ja płacę podatki - skoro za fiskusa muszę sprawdzać kontrahentów, czy płacą vat... co mnie to obchodzi czy płacą czy nie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX