Rząd jasno: nie będzie wyższej kwoty wolnej od podatku. Bo obecna zapewnia minimum przeżycia

Roczne minimum egzystencji nie przekracza 8 tys. zł, więc podwyżki kwoty wolnej od podatku przynajmniej w tym roku nie będzie - nie pozostawia wątpliwości wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Między innymi o kwestię podwyżki kwoty wolnej od podatku zapytała ministra finansów w interpelacji poselskiej posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Osos. Z odpowiedzi wynika, że na razie taki ruch nie jest planowany.

Wygląda więc na to, że kwota wolna nadal będzie wynosiła tyle, ile dotychczas, czyli 8 tys. zł, ale tylko dla osób z najniższymi dochodami (czy konkretnie - podstawą opodatkowania).

* przy dochodach rocznych do 8 tys. zł - brak podatku

* przy dochodach rocznych 8-13 tys. zł - kwota wolna proporcjonalnie spada z 8 tys. zł do 3091 zł

* przy dochodach rocznych od 13 tys. do 85 528 zł - kwota wolna 3091 zł

* przy dochodach od 85 528 zł do 127 tys. zł - kwota wolna proporcjonalnie spada z 3091 zł do 0 zł

* przy dochodach rocznych ponad 127 tys. zł - brak kwoty wolnej

Dlaczego kwota wolna od podatku nie pójdzie w górę?

Kwota wolna nie będzie na razie wyższa, bo zwyczajnie rząd podnosić jej nie musi. Był do tego zmuszony kilka lat temu wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że pieniędzy niezbędnych do przeżycia państwo nie powinno odbierać w ramach podatku. Powiązano więc poziom kwoty wolnej z minimum egzystencji.

Według danych Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych, w 2015 r. koszyk minimum przeżycia dla osoby samotnej w wieku produkcyjnym wynosił 545,76 zł (czyli ok. 6550 zł rocznie). Dlatego rząd w pośpiechu podniósł od 1 stycznia 2017 r. kwotę wolną dla najuboższych osób z 3091 zł do 6,6 tys. zł. 

Ten ruch był oczywiście tymczasowy, bo minimum egzystencji rosło, dlatego rok później zaordynowano podwyżkę kwoty wolnej, która powinna wystarczyć na dłużej. I tak od początku 2018 r. kwota wolna wynosi 8 tys. zł. Według najbardziej aktualnych danych IPiSS, koszyk minimum przeżycia dla osoby samotnej wyniósł w 2018 r. 591 zł miesięcznie, czyli niespełna 7,1 tys. zł rocznie.

Zarówno roczne minimum egzystencji dla jednoosobowego gospodarstwa w 2018 r., jak i emeryckiego [ok. 560 zł miesięcznie, czyli ok. 6,7 tys. zł rocznie - red.] mieszczą się w kwocie wolnej od podatku wynoszącej obecnie 8 tys. zł

- zauważa w odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister Sarnowski. Informuje, że w jego resorcie co roku weryfikuje się poziom kwoty wolnej i "rekomendacja niepodwyższania kwoty zmniejszającej podatek na 2020 r. została wypracowana na podstawie ogłoszonego minimum egzystencji". 

Rząd ma rezerwę - minimum egzystencji musiałoby wzrosnąć do ok. 666,67 zł miesięcznie, aby kwotę wolną "musowo" trzeba było podnosić. 

Obecne przepisy ustawy PIT, w zakresie kwoty zmniejszającej podatek generującej kwotę wolną, są zsynchronizowane ze zdolnością do płacenia podatków

- nie pozostawia wątpliwości Sarnowski.

>>> Ścigaj i Zawisza: Podnosić płacę minimalną czy kwotę wolną od podatku?

Podwyżka kwoty wolnej, która okazała się obniżką

Warto przypomnieć, że jeszcze kilka lat temu w kwestii kwoty wolnej od podatku wszystko miało wyglądać zupełnie inaczej. Jej podwyżka dla wszystkich Polaków była jedną z kluczowych obietnic prezydenta Andrzeja Dudy. Już po zwycięstwie w wyborach w 2015 r. Duda mówił, że ustąpi z urzędu, jeśli w pierwszym roku prezydentury nie przedstawi projektu ustawy podnoszącej kwotę wolną od podatku do 8 tys. zł.

Rzeczywiście, prezydent projekt ustawy złożył, ale rząd jednoznacznie dał do zrozumienia, że ta reforma jest nierealna i zablokował jej procedowanie w Sejmie. 

Ostatecznie kwota wolna poszła do góry z 3091 zł do 6,6 tys. zł, a potem do 8 tys. zł, ale tylko dla osób o najniższych dochodach. Nieco kwota wolna wzrosła też dla osób z dochodami rocznymi do 13 tys. zł. Dla większości podatników jednak absolutnie nic się nie zmieniło, a dla części - tych zarabiających ponad ok. 85,5 tys. zł rocznie - wręcz sytuacja się pogorszyła. Dla nich kwota wolna została obniżona albo wręcz zniesiona (gdy ktoś zarabia ponad 127 tys. zł rocznie). 

Gdyby kwota wolna 8 tys. zł obowiązywała np. osoby zarabiające najniższą albo średnią krajową, to przy obecnej skali podatkowej oznaczałoby to dla nich podatek niższy w skali roku o ok. 835 zł.

Ale była obniżka podatków

Choć kwestia kwoty wolnej od podatku może być pewnym rozczarowaniem (mając w pamięci obietnice Andrzeja Dudy sprzed pięciu lat), to uczciwie należy przyznać, że doszło w międzyczasie do innych zmian korzystnych dla podatników. Chodzi o ubiegłoroczną obniżkę stawki PIT z 18 do 17 proc. (i do 0 proc. dla osób do 26. roku życia) oraz wzrost kosztów uzyskania przychodu, co także obniżyło kwoty podatku.

Jak wylicza wiceminister finansów Jan Sarnowski, dzięki nowym regulacjom w kieszeniach podatników PIT pozostało w 2019 r. około 3,6 mld zł, a w 2020 r. pozostanie im już ponad 12 mld zł.

Warto też pamiętać, że ewentualna poważna zmiana kwoty wolnej od podatku miałaby wielomiliardowe konsekwencje nie tylko dla budżetu centralnego, ale także samorządów, które otrzymują blisko połowę wpływów z podatku PIT. Już gdy rząd zdecydował w 2019 r. o obniżce PIT i wyższych kosztach uzyskania przychodu, część samorządów głośno kontestowały przeciwko tej zmianie przekonując, że będzie musiała m.in. wstrzymać część zaplanowanych inwestycji. 

Więcej o:
Komentarze (239)
Rząd jasno: nie będzie wyższej kwoty wolnej od podatku. Bo obecna zapewnia minimum przeżycia
Zaloguj się
  • John Dow

    Oceniono 80 razy 76

    "Minimum przeżycia" - taki los szykują Polakom. "Nie ważne, czy Polska będzie bogata czy biedna, ważne żeby była katolicka".

  • silthor

    Oceniono 65 razy 61

    Uważam, że w takim razie dochody wszystkich członków PiS, Solidarnej Polski oraz tego czegoś od Gowina powinny być ograniczone do 667 zł miesięcznie. Spokojnie, przeżyjecie. Wiceminister Sarnowski Wam to gwarantuje.

  • remo29

    Oceniono 56 razy 54

    Przypomni im ktoś co to Duda piszczał 5 lat temu nt. kwoty wolnej od podatku?

  • lenathefox

    Oceniono 57 razy 53

    Za kwotę, którą politycy uważają za "wystarczająca do przeżycia" na cały rok, to oni sami nie wyobrażają sobie przeżyć miesiąca. To jest paranoja.

  • John Dow

    Oceniono 50 razy 50

    Wg Piś-dzielskich bolszewików 670 zł wystarcza na przeżycie. 150 euro!!! Tyle, co w głodujących krajach jak Burundi, Sudan i Niger. Polacy pozwolili im zrobić z siebie niewolników i tak są przez nich traktowani.

  • niktwazny126

    Oceniono 50 razy 46

    6,6 tys. rocznie ma być wystarczające do przeżycia? Wiem, Gowinowi by wystarczyło, ale ludzie się czasami myją, używają prądu, jedzą kartofle (też drogie) i zagryzają tuszonką z opieki społecznej, czasami muszą kupić buty i palto w szmateksie. Czynsz najskromniejszy też zdaje się taka osoba płaci. Leki- ni nie, nie są niezbędne, wszak chodzi o to, żeby najsłabsi poumierali w miarę szybko i nie byli obciążeniem. No ale skoro władza uważa, że dość, znaczy wystarczy.

  • Oceniono 41 razy 35

    I to jest w sumie najlepszy dowód na to jak wygląda "dobra zmiana", której twarzą jest facet od miski ryżu. Egzystencja za 8000pln zapewnia minimum? To dość odważna teza. Mieszkając w lepiance i jedząc szczaw i mirabelki zapewne uda się coś takiego osiągnąć. Niestety pamiętam jakie pomyje w związku z tym menu zostały swego czasu wylane na Niesiołowskiego. Jak przeżyć za 666pln? Żyć modlitwą? Niestety czynszu nie da się opłacić za "bóg zapłać" jeśli nie jest się w tym kraju klechą. Zaczyna robić się ciekawie. Jak jeszcze wyprowadzą Polskę z EU to nawet tych 666pln nie będzie gdzie zarobić ale kościółek zapewne będzie nażarty i częściowo szczęśliwy (bo zapewne wciąż będzie mu mało).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX